Szef UFC nie krył zadowolenia po gali w Las Vegas. Dana White ujawnił, że start współpracy z Paramount+ przerósł prognozy, pochwalił wojenną batalię Gaethje – Pimblett i potwierdził, że odwołana walka została zdjęta z karty z powodu podejrzanych zakładów.

Gala UFC 324 w T-Mobile Arena zakończyła się ogromnym sukcesem finansowym i sportowym. Jak ujawnił Dana White podczas konferencji prasowej, wydarzenie wygenerowało ponad 11 milionów dolarów przychodu z bramek, a na trybunach zasiadło ponad 19 tysięcy kibiców.

Jeszcze większe wrażenie zrobił jednak start nowej ery transmisyjnej UFC na platformie Paramount+.

White przyznał, że wyniki znacznie przerosły oczekiwania organizacji:

Ari powiedział mi, że dokładne liczby dostaniemy we wtorek albo środę. Ale już teraz wiemy, że to przekroczyło oczekiwania… i to dwukrotnie. To absolutnie przerosło prognozy Paramount.

Szef UFC nie szczędził też pochwał nowemu partnerowi:

Nie da się opisać, jak entuzjastyczni i zaangażowani byli ci ludzie od pierwszego dnia. Mamy naprawdę dobre przeczucie, że to będzie świetna relacja na kolejne siedem lat.

„Nie wiedziałem, że Pimblett ma taką szczękę”

Jednym z głównych tematów konferencji była pięciorundowa wojna Justina Gaethje z Paddym Pimblettem, nagrodzona bonusem za walkę wieczoru.

White był pod wrażeniem wytrzymałości Anglika:

Na ważeniu powiedział, że znokautuje Gaethje. I nigdy nie porzucił tego planu. Czekałem, aż zacznie obalać, spróbuje poddań… a on dalej szedł na wymiany. Nie wiedziałem, że Paddy ma taką szczękę. To była absolutna wojna. Szacunek dla obu.

Prezes UFC przyznał jednak, że Pimblett mógł popełnić błąd taktyczny:

To, że był faworytem, chyba mu zaszkodziło. Wcześniej zawsze był underdogiem. Dziś uwierzył, że może iść na wyniszczenie z Gaethje. A w pewnym momencie trzeba zmienić plan.

Bonusy za skończenia: „Stary system odchodzi”

White odniósł się także do nowego systemu premii finansowych, który zadebiutował na UFC 324.

Wyjaśnił, że wcześniejsze wewnętrzne dodatki dla zawodników zostają zastąpione jasnymi zasadami:

Od lat każdy dostawał różne bonusy – od 5 do 25 tysięcy dolarów. Teraz to znika. Każde skończenie walki to 25 tysięcy dolarów. Chcemy nagradzać konkrety. Nokaut, poddanie – jest kasa.

Odwołana walka i sygnał od służb

Jednym z najbardziej niepokojących wątków gali było nagłe odwołanie pojedynku Michaela Johnsona z Alexandrem Hernandezem na kilka godzin przed startem.

White potwierdził, że decyzja miała związek z nietypowymi zakładami:

Dostaliśmy telefon z Gaming Integrity Service. Powiedziałem: nie robię tego znowu. Zdjęliśmy walkę.

Dodał też, że sprawą zajmują się federalne służby:

FBI już jest głęboko w tym temacie. Pewnie ta sprawa będzie następna.

O przyszłości: Topuria vs Gaethje i Biały Dom

Dana White potwierdził, że unifikacja pasa pomiędzy Ilią Topurią a Justinem Gaethje jest realnym scenariuszem:

To będzie interesujące. Obaj biją jak ciężarówki. Jeśli Gaethje dobrze się przygotuje, to będzie świetna walka.

Jednocześnie uciął spekulacje na temat gal w Białym Domu:

Nie powiedziałem jeszcze ani jednego słowa o tym. Zaczynamy o tym myśleć dopiero od poniedziałku.

„Nigdy nie jestem w pełni zadowolony”

Na koniec White podkreślił, że mimo sukcesu nie zamierza spoczywać na laurach:

Ja nigdy nie patrzę na to w kategorii dumy. Zawsze myślę: jak zrobić to lepiej następnym razem. Na papierze ta karta była jedną z najlepszych w historii. Teraz musieli to tylko dostarczyć. I dostarczyli.

UFC 324 okazało się więc nie tylko sportowym widowiskiem, ale też symbolicznym początkiem nowej ery organizacji – z nowym partnerem, nowymi zasadami finansowymi i coraz większym rozmachem.

Zobacz takżeUFC 324 – wyniki. Gaethje tymczasowym mistrzem

źródło: konferencja prasowa Dany White’a po UFC 324 | foto: YouTube / UFC