Melquizael Costa zanotował jedno z najbardziej spektakularnych skończeń gali UFC Houston. Brazylijczyk przez większą część rundy musiał radzić sobie z presją i zapasami Dana Ige, ale gdy pojawiła się przestrzeń w stójce – wykorzystał ją bezlitośnie. Końcówka pierwszej rundy przyniosła moment, który wstrząsnął całą halą. Nokaut nastąpił równo z gongiem!

Runda 1:

Dan Ige od razu skrócił dystans i sprowadził walkę do parteru. Costa szybko się poderwał, lecz został dociśnięty do siatki. Próba rzutu po stronie Brazylijczyka, jednak Amerykanin błyskawicznie wrócił do kontroli przy ogrodzeniu. Odwrócenie pozycji w klinczu. Kolana na korpus w wykonaniu Costy. Trzy minuty do końca. Ige ponownie przejął uchwyt przy siatce. Costa wyrwał się i wrócił do stójki. Seria wysokich kopnięć po stronie Brazylijczyka – blokowanych przez Ige. Nagle frontalne kopnięcie doszło czysto! Ige zachwiał się! Chwilę później obrotowe kopnięcie na głowę! Amerykanin runął na matę! Koniec!!! Gong zabrzmiał w tej samej sekundzie!