Gabriel Bonfim nie pozostawił żadnych wątpliwości w walce wieczoru UFC Vegas 118. Brazylijczyk przez pięć rund rozbijał byłego mistrza kategorii półśredniej i pewnie zwyciężył na kartach punktowych.

Runda 1:

Gabriel Bonfim od początku zajął środek oktagonu i natychmiast uruchomił swój świetny lewy prosty. Niskie kopnięcie po stronie Brazylijczyka. Chwilę później wysokie kopnięcie, które zaskoczyło Belala Muhammada. Były mistrz odpowiedział kombinacją bokserską, trafiając prostymi. Bonfim nie zamierzał jednak oddawać inicjatywy. Celne kopnięcie na korpus po stronie Brazylijczyka. Muhammad próbował skracać dystans i ruszać z ofensywą, lecz Bonfim świetnie pracował na nogach i unikał większości ataków. Rozcięcie pojawiło się na nosie Amerykanina. Mocny prawy sierp Bonfima! Kolejna kombinacja doszła do celu. Muhammad trafiał pojedynczymi akcjami, ale częściej i czyściej punktował zawodnik z Brazylii.

Runda 2:

Bonfim kontynuował świetną pracę lewym prostym i kopnięciami na wykroczną nogę przeciwnika. Muhammad próbował odpowiadać kombinacjami 1-2, jednak coraz częściej musiał gonić uciekający cel. Celny prawy po stronie Bonfima! Niskie kopnięcia Brazylijczyka regularnie dochodziły do celu. Muhammad ruszył po klincz i próbę sprowadzenia, ale Bonfim bez problemów wybronił akcję. Wymiana ciosów w półdystansie! Obaj trafili, lecz mocniejsze uderzenia ponownie należały do Brazylijczyka. Krew coraz wyraźniej spływała po nosie byłego mistrza. Bonfim zakończył rundę kolejnymi kopnięciami oraz celnym prostym.

Runda 3:

Muhammad rozpoczął odsłonę od próby sprowadzenia, lecz Bonfim natychmiast zatrzymał atak przy siatce. Brazylijczyk wrócił do swojej gry. Celny jab! Kolejne kopnięcie na nogę wykroczną. Muhammad wyraźnie odczuwał skutki tych uderzeń. Potężny lewy prosty Bonfima! Chwilę później mocna kombinacja wytrąciła ochraniacz z ust byłego mistrza. Po wznowieniu walki Brazylijczyk jeszcze mocniej podkręcił tempo. Prawy sierp doszedł do celu! Nogi Muhammada lekko się zachwiały. Amerykanin próbował ratować się wysokimi kopnięciami, ale większość z nich pruła powietrze. Bonfim kończył rundę kolejnymi celnymi seriami.

Runda 4:

Mistrzowskie rundy rozpoczęły się od dalszej dominacji Bonfima. Brazylijczyk kontrolował dystans, pracował prostymi i regularnie rozbijał twarz przeciwnika. Muhammad odpowiedział prawą ręką, jednak Bonfim nawet nie drgnął. Celny prawy po stronie Brazylijczyka! Krople krwi ponownie rozprysnęły się po oktagonie. Były mistrz coraz częściej przestrzeliwał mocnymi ciosami. Frontowe kopnięcie na korpus ze strony Bonfima. Brazylijczyk pozostawał szybszy, świeższy i skuteczniejszy. Muhammad próbował odwrócić losy pojedynku wysokimi kopnięciami, ale rywal świetnie je czytał. Bonfim zakończył rundę kolejnymi celnymi prostymi.

Runda 5:

Przed ostatnią rundą zawodnicy wymienili gest szacunku i wrócili do pracy. Obraz walki się nie zmieniał. Bonfim nadal punktował lewym prostym i skutecznie kontrował szarże byłego mistrza. Muhammad desperacko szukał przełomu. Wysokie kopnięcie po stronie Amerykanina! Bonfim uniknął zagrożenia i natychmiast odpowiedział własnymi ciosami. Brazylijczyk trafiał mocniej praktycznie w każdej wymianie. Muhammad ruszał do przodu z kolejnymi seriami, ale nie był w stanie zamknąć rywala przy siatce. Bonfim bawił się dystansem, kontrował i konsekwentnie odbierał przeciwnikowi nadzieję na odwrócenie losów pojedynku. Ostatnie sekundy nie przyniosły już zmian, a po końcowym gongu było jasne, kto zasłużył na zwycięstwo.

Sędziowie zgodnie (3x 50-45) wypunktowali pojedynek na korzyść Gabriela Bonfima. Dla byłego mistrza to już trzecia z rzędu przegrana.