Jedno nazwisko wypadło z czołowej piętnastki, inne do niej właśnie wskoczyło z hukiem. Uros Medic po nokaucie na Jeffie Nealu zameldował się w rankingu wagi półśredniej i od razu wskazał kolejny cel. Serb nie zamierza zwalniać tempa – chce walki z Leonem Edwardsem.

Po pięciu latach od debiutu w UFC Medic jest w najlepszym momencie kariery. Trzy ostatnie zwycięstwa kończył w mniej niż 90 sekund, a przejście do kategorii półśredniej – jak sam przyznaje – było przełomem.

To była najlepsza decyzja, jaką podjąłem. Nie mogłem już dalej ścinać do 70 kg. Moje ciało się zmieniło, rozwinęło. Głodziłem się, żeby zostać w lekkiej i hamowałem swój rozwój. Kiedy zacząłem karmić ogień w sobie, stałem się dużo lepszym atletą.

Uros Medic podkreśla, że dziś trenuje mądrzej i szerzej – bez przygotowań wyłącznie pod jednego rywala.

Nauczyłem się, że nie mogę robić obozu tylko pod jednego gościa. Miałem sytuację, że przygotowywałem się na stójkowicza, a w tygodniu walki wskoczył zapaśnik. To mnie otworzyło oczy. MMA trzeba trenować cały rok, na każdego.

Nokauty, rekordy i brak uznania

Serb nie ukrywa, że zależy mu na bonusach, ale nie chodzi wyłącznie o pieniądze.

Nie byłem zły, że nie dostałem bonusu za występ. Byłem zły, że nie dostałem uznania. Chcę, żeby na moim rekordzie było widać, że jestem zawodnikiem od występów, że daję show.

Medic ma siedem nokautów od 2021 roku, a w wadze półśredniej jego średni czas walki to niespełna cztery minuty.

Nie płacą nam za godziny. Płacą nam za robotę. Więc kończę walki szybko. Znajomi mówią mi: ‘Nie zdążyłem nawet napić się piwa, a ty już go znokautowałeś’.

Szczególnie wysoko ceni zwycięstwo nad Geoffem Nealem.

Moje serce jest pełne po tej walce. Piękne skończenie, byłem szybki, wyrachowany. Wiedziałem, że kiedy wejdę w dystans, mogę go znokautować.

Cel: Leon Edwards

Po wejściu do rankingu Medic od razu rzucił wyzwanie byłemu mistrzowi.

Jeśli Leon nie dostanie walki w górę, jestem gotowy. Dlaczego miałby nie chcieć ze mną walczyć? Jestem człowiekiem z krwi i kości. Jeśli nie chce tej walki, to znaczy, że się boi.

Serb twierdzi, że to jego moment.

On już był mistrzem. Ma swoje miejsce w historii. Teraz moja kolej. Nie sądzę, żeby był w stanie mnie pokonać.

Medic deklaruje, że jest gotów walczyć nawet w Wielkiej Brytanii.

Pójdę walczyć gdziekolwiek. W Houston pokonałem gościa u siebie w domu i zdobyłem publiczność. Mogę to zrobić wszędzie. A jeśli mnie nie polubią? To wezmę cały stadion jeden po drugim. Nic mi nie zrobią.

Po latach wzlotów i upadków Uros Medic w końcu ustabilizował pozycję w jednej z najmocniejszych dywizji UFC.

W tym sporcie możesz upaść i wrócić. To najpiękniejsze. Możesz zobaczyć bohatera, który upada, a potem wraca. To historie, które zostają na zawsze.

Zobacz takżeUFC Houston: Uros Medic brutalnie znokautował Geoffa Neala w pierwszej rundzie! [WIDEO]

źródło: YouTube / MMA Junkie | foto: Getty Images