Borys Mańkowski przeprasza fanów za porażkę i obiecuje wrócić na zwycięską ścieżkę

foto: Aleksandra Sędek

Po utracie pasa podczas gali KSW 41 w Katowicach, Borys Mańkowski udał się na trzytygodniowy urlop, z którego powrócił niedawno.

Pobyt w tropikalnym raju najwyraźniej pomógł mu zebrać siły i myśli w jedną spójną całość. Dziś były mistrz KSW zamieścił na swoim profilu wpis skierowany do osób, które wspierały go przez cały okres przygotowań do walki i pozostały przy nim po druzgocącej porażce z Roberto Soldicem:

„Niestety oprócz podziękowań,należą się również przeprosiny, ponieważ poprzez różne osobiste problemy i popełnione błędy, zawalczyłem nie tak jak bym sobie tego życzył…
To była tylko i wyłącznie moja wina,nikogo innego.”

pisze były mistrz i dodaje:

„Najważniejsze jest jednak to, by wyciągnąć z tego lekcje i więcej nie zawieść WAS, jak i wszystkich osób, które wymieniłem wyżej.
Pakuje wiec torbę, spotykam się ze swoim sztabem, ustawiamy nowy plan, nowe cele i priorytety i szykuje się do tego, by dać jeszcze parę najlepszych walk wieczoru.
Czekajcie… wrócę o wiele silniejszy… pod każdym względem.”

Z kim chcielibyście teraz zobaczyć Borysa Mańkowskiego w klatce KSW?

 

źródło: facebook

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZmotywowany Rampage i poetycki Sonnen odliczają do gali Bellator 192 [WIDEO]
Następny artykułRobert Whittaker kontuzjowany! Romero powalczy z Rockholdem o tymczasowy pas.
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.