Darren Till nie wyklucza powrotu do MMA, choć od jego ostatniej walki w tej formule minęło już niemal pięć lat. Były pretendent do pasa UFC przyznaje, że poważne problemy z kolanami przez długi czas uniemożliwiały mu normalne przygotowania do pojedynków. Anglik nie chce jednak składać jeszcze broni i liczy, że w przyszłości uda mu się zaliczyć jeszcze jeden występ w klatce.
Darren Till od kilku lat pozostaje aktywny w sportach walki, ale po odejściu z UFC w 2023 roku skupił się przede wszystkim na boksie oraz walkach na gołe pięści. Występował między innymi w Misfits Boxing oraz BKFC.
Mimo tego MMA cały czas pozostaje w jego głowie. Problemem nie jest brak zainteresowania ze strony organizacji, lecz przede wszystkim stan zdrowia zawodnika.
Till chce jeszcze wrócić do MMA
Ostatni pojedynek MMA Till stoczył w 2021 roku, kiedy przegrał z Derekiem Brunsonem. Później jego kariera potoczyła się w innym kierunku, a kolejne lata spędził na rywalizacji w innych formułach.
Jak sam przyznaje, decyzja o odejściu od MMA nie wynikała jednak z utraty zainteresowania tym sportem.
Właściwie nie sądzę, że skończyłem. Myślałem o tym już od jakiegoś czasu. Wiele osób mówi: „Till, odszedłeś po walce z Dricusem, prawie go pokonałeś, a później on został mistrzem, więc nie byłeś skończony z MMA. Nie wiem, dlaczego odszedłeś”. Ludzie po prostu nie rozumieją.
Till zwrócił uwagę, że jego organizm był wówczas w znacznie gorszym stanie, niż mogło się wydawać osobom obserwującym jego walki.
To nie jest tak, że siedzę tutaj i umniejszam ludziom, których pokonałem. Pokonałem ich uczciwie i zasłużenie. Ludzie jednak nie zdają sobie sprawy z tego, w jak poważnym stanie był wtedy mój organizm. Nie byłem jeszcze odpowiednio zbudowany jak na wagę średnią. Nie miałem odpowiednich rozmiarów, a moje kolana były po prostu zniszczone. Lekarze je oglądali i nawet uważają, że nie powinienem walczyć. Mam zerwane ACL w jednym kolanie i zerwane MCL w drugim, a do tej pory nic z tym nie zrobiłem.
Problemy z kolanami wciąż nie zniknęły
Problemy zdrowotne Till’a szczególnie mocno wpływały na jego możliwości w MMA. W tej formule zawodnik musi regularnie korzystać z kopnięć, poruszać się w różnych płaszczyznach oraz bronić obaleń. W boksie czy walkach na gołe pięści wymagania wobec jego kolan są nieco inne.
Sam Anglik przyznał, że nadal funkcjonuje z poważnym urazem.
Nadal chodzę z zerwanym ACL. Po walce z Lukiem Rockholdem kolano faktycznie wyskoczyło mi w szatni. W ostatnim pojedynku i podczas ostatniego obozu było dobrze. Teraz też jest dobrze. Mogę wykonywać wszystkie ruchy i tak dalej. Ale taka jest rzeczywistość. Myślę, że kiedy naprawię kolana i będę już po wszystkim, jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy – czy to na gołych pięściach, w Misfits Boxing, czy gdziekolwiek indziej – mam nadzieję wrócić. Wszystko zależy jednak od tego, jak potoczy się moja kariera w ciągu najbliższego roku czy dwóch.
Till nie zamierza przy tym na siłę deklarować, że powrót do MMA na pewno nastąpi. Anglik zdaje sobie sprawę, że może nadejść moment, w którym uzna, że dalsze ryzykowanie zdrowiem nie ma już sensu.
„Może będę miał jeszcze jeden ostatni bieg”
Obecnie Till ma zaplanowaną walkę z byłym zawodnikiem UFC Yoelem Romero. Do pojedynku na zasadach BKFC ma dojść 26 września w Manchesterze. Anglik nie wyklucza również kolejnych dużych walk w boksie czy formule bare knuckle.
Dopiero później zamierza zdecydować, czy chce ponownie wejść do klatki MMA.
Mogę mieć 35 lat i pomyśleć: „Wiesz co? Zarobiłem wystarczająco dużo pieniędzy. Nie muszę znowu przez to przechodzić”. Ale z drugiej strony mogę mieć w sobie coś, co powie: „Jeszcze jeden ostatni bieg”. Wszystko czasami zależy od tego, jak czujesz się danego dnia, bo jako zawodnicy czasem zmieniamy zdanie z dnia na dzień. Myślę, że ostatecznie będzie to zależało od tego, jak potoczą się najbliższe dwa lata.
Były pretendent do mistrzowskiego pasa UFC przyznał jednak, że gdyby miał kierować się wyłącznie własnymi odczuciami, chciałby jeszcze raz sprawdzić się w MMA.
Jeśli mam być ze sobą szczery, naprawdę chciałbym wrócić i zobaczyć, jak sobie poradzę. Ale jednocześnie nie chcę zmuszać się do czegoś, na co prawdopodobnie znowu nie będę gotowy. Kto wie?
Till ma za sobą mocną karierę w UFC
Anglik rozpoczął zawodową karierę od 12 zwycięstw z rzędu na regionalnej scenie w Brazylii, czym zapracował na kontrakt z UFC. W największej organizacji MMA na świecie szybko stał się jednym z najbardziej perspektywicznych zawodników.
Till pozostawał niepokonany w pierwszych siedmiu występach dla UFC, notując sześć zwycięstw i jeden remis. W tym okresie otrzymał również dwa bonusy za występy wieczoru.
W 2018 roku dostał szansę walki o mistrzostwo wagi półśredniej z Tyronem Woodleyem. Pojedynek zakończył się jednak zwycięstwem Amerykanina przez poddanie.
Później kariera Tilla wyhamowała. Anglik mierzył się między innymi z Jorge Masvidalem, Robertem Whittakerem oraz Dricusem Du Plessisem, a jego ostatnim występem w MMA pozostaje starcie z Derekem Brunsonem.
Dziś 33-letni zawodnik próbuje odbudować swoją karierę w innych sportach walki, ale jak sam podkreśla, drzwi do MMA wciąż pozostają dla niego otwarte.
Zobacz także: Jiří Procházka dementuje plotki o walce: „Nie wierzcie we wszystko, co pojawia się w Internecie”
źródło: rozmowa dla MMA Junkie | foto: Getty Images
![Who’s next In The Cage [#6] – Kto następny dla Makhacheva po obronie mistrzowskiego pasa?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/whos-next-1-218x150.png)
![Who’s next In The Cage [#5] – Co dalej dla Gamrota po porażce z Salkilldem?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/whos-next-218x150.png)






















