Jedna walka zmieniła historię UFC. Druga zbudowała mit. A trzecia – zdaniem samego Dany White’a – stoi ponad wszystkimi. Szef największej organizacji MMA na świecie wrócił do dawnych wojen i wskazał rywalizację, którą uważa za absolutny szczyt. To nie jest wybór, którego spodziewa się większość kibiców.

Choć dla fanów nowej ery symbolem totalnej wojny pozostaje konflikt Conora McGregora z Khabibem Nurmagomedovem, Dana White ma inne zdanie. W rozmowie z Barstool Sports szef UFC bez wahania wskazał rywalizację Jona Jonesa z Danielem Cormierem jako największą w historii organizacji.

To absolutnie oni. To największa rywalizacja, jaką kiedykolwiek mieliśmy.

– powiedział White.

I trudno się z nim kłócić.

Ich konflikt nie zaczął się w oktagonie. Zaczął się w lobby MGM Grand, gdzie doszło do pierwszej konfrontacji twarzą w twarz, która natychmiast przerodziła się w chaos.

Najgorsze jest to, że my nie jesteśmy tam, by pozować na zdjęciach. Jesteśmy tam po to, żeby nie dopuścić do kontaktu. Bo kiedy ktoś poczuje się zlekceważony – musi odpowiedzieć. I wtedy nie zatrzymasz już niczego.

– tłumaczył White.

Jones i Cormier zbudowali jedną z najbardziej osobistych, toksycznych i intensywnych wojen w historii MMA. Dwie mistrzowskie walki, odebrane pasy, kontrowersje, zawieszenia, oskarżenia – i wzajemna nienawiść, która wykraczała daleko poza sport.

Dziś ich relacja wciąż nie jest zamknięta. Obaj ponownie spotkali się jako trenerzy w rosyjskim reality show ALF Reality 3, a temat trzeciego starcia – tym razem w zapasach lub boksie – regularnie wraca do przestrzeni medialnej.

Co więcej, taka trylogia mogłaby idealnie wpisać się w nowy projekt White’a – Zuffa Boxing – który ma wystartować w 2026 roku.

McGregor i Khabib dali UFC największy medialny wybuch w historii. Ale to Jones i Cormier – zdaniem człowieka, który zbudował to imperium – stworzyli największą wojnę, jaką ten sport kiedykolwiek widział.

Zobacz takżeJon Jones studzi marzenia o starciu z Alexem Pereirą: „Nie sądzę, by Dana White na to pozwolił”

źródło: Barstool Sports | foto: The Sage Steele Show