Dricus Du Plessis nie zamierza zostać częścią wymarzonego zakończenia kariery Kamaru Usmana. Były mistrz wagi średniej zapowiada, że zrobi wszystko, aby pokrzyżować plany byłego dominatora kategorii półśredniej, który marzy o zdobyciu drugiego pasa UFC przed przejściem na sportową emeryturę.
Już 18 lipca w walce wieczoru gali UFC Oklahoma Dricus Du Plessis zmierzy się z Kamaru Usmanem. Dla Nigeryjczyka będzie to szansa na zbliżenie się do pojedynku o pas kategorii średniej i realizację marzenia o zdobyciu mistrzostwa w drugiej dywizji.
Były czempion wagi średniej doskonale zdaje sobie sprawę z klasy rywala, jednak zapewnia, że nie zamierza pomóc mu w napisaniu idealnego zakończenia kariery.
Ilość stoczonych pięciorundowych walk, doświadczenie zdobyte jeszcze w zapasach, a później w MMA, rywale, z którymi walczył i poziom, jaki reprezentowali – to wszystko sprawia, że Kamaru jest niezwykle groźny. To zawodnik, który przez wiele lat utrzymywał się na samym szczycie tego sportu. Tacy ludzie zawsze są niebezpieczni. Wiem, że potrafi znokautować. Ma chyba tylko jedno zwycięstwo przez poddanie, za to wiele przez nokauty lub techniczne nokauty. To nie jest jednak typ zawodnika, który za wszelką cenę szuka skończenia. On lubi wywierać presję i fizycznie wyniszczać przeciwnika. Problem w tym, że spodziewam się właśnie takiej wersji Kamaru, a to po prostu nie zadziała. Jestem najbardziej fizycznym zawodnikiem w tej kategorii wagowej.
„Jest tylko jeden mistrz tej dywizji i to ja”
Du Plessis przyznał, że możliwość dzielenia klatki z Usmanem traktuje jako ogromne wyróżnienie. Jednocześnie podkreślił, że motywacja rywala nie będzie miała dla niego żadnego znaczenia.
Według byłego mistrza Nigeryjczyk zrobi wszystko, aby wygrać i otrzymać jeszcze jedną szansę na zdobycie tytułu, ale to właśnie on zamierza przekreślić ten scenariusz.
To ogromny zaszczyt dzielić klatkę z absolutną legendą, jaką jest Kamaru Usman. Wiem też, że wydobędzie ze mnie to, co najlepsze. Gdy walczysz z takim zawodnikiem i nie jesteś w swojej najwyższej formie, po prostu przegrywasz. Dlatego dopilnowaliśmy, żebym był najlepiej przygotowany w całej swojej karierze. Dla niego motywacja jest ogromna. Wystarczą dwie wygrane walki i może zawalczyć o pas, zostać mistrzem dwóch kategorii wagowych, a potem zakończyć karierę jako jedna z największych legend tego sportu. Ja jednak nie pozwolę, żeby tak to się skończyło. W tej dywizji jest tylko jeden mistrz i jestem nim ja.
Du Plessis będzie chciał wrócić na zwycięską ścieżkę po utracie pasa kategorii średniej. Z kolei Usman liczy, że wygrana otworzy mu drogę do walki o drugi tytuł UFC.
Zobacz także: Rafał Haratyk zapowiada rewanż z Bartoszem Leśką: „Tym razem będzie stówa w klatce”
źródło: Fight Forecast | foto: Jeff Bottari/Zuffa LLC























