Gala UFC w Baku okazała się wyjątkowo udana dla Abusa Magomedova i Shary Magomedova. Obaj odnieśli przekonujące zwycięstwa, a chwilę później zgodnie wskazali jednego wymarzonego rywala – byłego mistrza kategorii średniej UFC Israela Adesanyę.
Abus Magomedov efektownie rozprawił się z Michałem Oleksiejczukiem, poddając Polaka już w pierwszej rundzie. Kilkadziesiąt minut później, Shara Magomedov pokonał jednogłośną decyzją Michela Pereirę w co-main evencie gali. Obaj zawodnicy wykorzystali zwycięstwa, by zaapelować do UFC o zestawienie ich z „The Last Stylebenderem”.
Abus Magomedov: „Rozmawialiśmy kiedyś i trochę mnie obrażał”
Abus Magomedov rzadko publicznie wyzywa rywali do walki, ale tym razem zrobił wyjątek.
Jeszcze w oktagonie po zwycięstwie nad Oleksiejczukiem jasno wskazał nazwisko swojego wymarzonego przeciwnika.
Mam tylko jedno nazwisko i mam nadzieję, że Mick Maynard da mi tę walkę. Chcę zmierzyć się z Israelem Adesanyą. Myślę, że teraz jesteśmy już na podobnym poziomie. Mam nadzieję, że po takim występie dostanę właśnie ten pojedynek.
Za kulisami gali wyjaśnił, dlaczego zależy mu akurat na starciu z byłym mistrzem.
Nie jestem zawodnikiem, który rzuca wyzwania. Jest tylko jedna osoba i jest nią Adesanya. Kilka lat temu mieliśmy pewną rozmowę i powiedział o mnie kilka niezbyt przyjemnych rzeczy. Myślę, że nadszedł czas, żebyśmy to wyjaśnili. Mam do niego ogromny szacunek, był mistrzem i dorastałem, oglądając jego walki. Teraz jednak przyszła moja kolej.
Shara Magomedov: „To byłaby świetna walka”
Także Shara Magomedov nie ukrywa, że chętnie skrzyżowałby rękawice z byłym dominatorem kategorii średniej. Jednocześnie podkreślił, że nie zamierza rywalizować z klubowym kolegą o tę samą walkę.
Israel Adesanya to świetny rywal. Jest szybki, wysoki, ma bardzo dobre warunki fizyczne i nadal jest w świetnym wieku. To byłaby bardzo ciekawa walka i uważam, że byłoby to znakomite zestawienie również dla mnie.
Rosjanin zaznaczył jednak, że jeśli UFC będzie chciało zestawić Adesanyę z Abusem, nie będzie robił z tego problemu.
Jeśli jednak będę musiał ustąpić miejsca mojemu bratu Abusowi, to nie ma żadnego problemu. Abus jest świetnym zawodnikiem. Trenowaliśmy razem przez cały obóz przygotowawczy i życzę mu jak najlepiej.
Obaj są gotowi na największe wyzwania
Po zwycięstwie nad Michelem Pereirą Shara Magomedov zapewnił również, że jest gotowy na każdego rywala z czołówki kategorii średniej.
Ktokolwiek będzie następnym rywalem wyznaczonym przez UFC, jestem gotowy. Czołowa piętnastka, dziesiątka, a nawet piątka – nie ma to dla mnie znaczenia. Jestem gotów walczyć z każdym i doceniam wszystkie szanse, które daje mi UFC.
Po gali w Baku wiele wskazuje na to, że nazwisko Israela Adesanyi ponownie będzie często pojawiało się w kontekście kategorii średniej. Pytanie pozostaje tylko jedno – jeśli były mistrz zdecyduje się wrócić do oktagonu, z którym z Magomedovów ostatecznie skrzyżuje rękawice.
Zobacz także: Israel Adesanya nie składa broni: „Moje ego nie pozwala mi zakończyć kariery”
źródło: UFC.com, konferencja prasowa po UFC Baku | foto: Chris Unger/Zuffa LLC
























