Mateusz Gamrot nie ukrywa zadowolenia z zestawienia z Quillanem Salkilldem. Polak przyznał, że spodziewał się takiego rywala, a pięciorundowy pojedynek w walce wieczoru gali w META Apex uważa za idealną okazję, by zatrzymać rozpędzonego Australijczyka. W rozmowie z Pawłem Wyrobkiem dla Polsat Sport „Gamer” opowiedział o kulisach przyjęcia walki, przygotowaniach w American Top Team oraz swoich planach na najbliższe miesiące.

Mateusz Gamrot przyznał, że wiadomość o zestawieniu z Quillanem Salkilldem wywołała u niego uśmiech. Polak uważa, że stylistycznie jest to bardzo korzystne zestawienie i liczy na widowiskowy pojedynek.

To właśnie taka była moja reakcja. Pojawił mi się uśmiech na twarzy. Gdzieś wcześniej spodziewałem się, że nasze drogi mogą się skrzyżować, patrząc na to, jak szybko piął się w rankingach. To dobry, fajny przeciwnik i stylistycznie świetny dla mnie. Wiele osób patrzy na jego nokauty, ale po dokładnej analizie jego walk widać, że bardzo często dąży do parteru i tam czuje się najlepiej. Fajnie, że to będzie pięć rund. Spodziewam się, że będzie chciał mnie sprowadzać, więc będzie dużo akcji, dużo kotłów, a ja będę miał okazję kontrować jego próby. Cieszę się też z tego, że jest tak napompowany i wyhajpowany jako młody supertalent. Fajnie będzie zgasić go już w zalążku.

Przygotowania w American Top Team

Polak od kilku tygodni przebywa już na Florydzie, gdzie rozpoczął obóz przygotowawczy. Jak zdradził, w American Top Team nie brakuje zawodników idealnie pasujących stylem do Australijczyka.

Jestem już od kilku tygodni w ATT i naprawdę dobrze się czuję. Dopiero teraz zaczynam pierwsze mocne sparingi, więc przede mną najlepszy etap przygotowań. Jest tutaj mnóstwo grapplerów i wyższych zawodników, którzy świetnie odwzorują styl Salkillda. Nie chcę zamykać się na jednego sparingpartnera. Wolę trenować przekrojowo, bo walki często wyglądają zupełnie inaczej niż zakładamy. W American Top Team jest teraz mnóstwo zawodników, więc na każdym treningu mam ogromną różnorodność i to bardzo mnie cieszy.

„Lubię walczyć w Apexie”

Dla byłego podwójnego mistrza KSW występ w META Apex nie jest żadnym problemem. Wręcz przeciwnie – przyznał, że bardzo odpowiada mu kameralna atmosfera obiektu.

Bardzo się cieszę, że to będzie Apex. Lubię tam walczyć. To mała, kameralna sala, kilka osób dookoła klatki i taki sparingowy klimat. To po prostu normalny dzień w pracy. Do tego dochodzi walka wieczoru i pięć rund. To duże wyróżnienie. Gala będzie sygnowana moim nazwiskiem, media będą mocno zainteresowane tym wydarzeniem, więc warto pokazać się z jak najlepszej strony. To kolejny krok do przodu w mojej karierze.

Gamrot o Damianie Rzepeckim

Na koniec rozmowy nie zabrakło również pytania o Damiana Rzepeckiego, który niedawno podpisał kontrakt z UFC i zadebiutuje przeciwko Magomedowi Zaynukovowi.

Serdeczne gratulacje dla Damiana. Miałem okazję z nim trenować i obserwuję go już od dłuższego czasu. Ma naprawdę ogromny potencjał. Cieszę się, że podpisał kontrakt z UFC bez konieczności przechodzenia przez Contender Series. Dostał mocnego rywala na debiut, ale jeśli przejdzie ten test, to od razu z dużym przytupem wejdzie do UFC. Ma wszystkie narzędzia, żeby wygrać. Jest młody, ambitny i postawił wszystko na jedną kartę. Takich ludzi potrzebuje ten sport. Świat należy do odważnych, a Damian bez wątpienia jest jedną z takich osób.

Zobacz takżePaulo Costa zirytowany postawą UFC: „Chcę walczyć, a oni każą mi czekać”

źródło: Polsat Sport | foto: Getty Images