Ilia Topuria po raz pierwszy zabrał głos od czasu brutalnej porażki z Justinem Gaethje na gali UFC Freedom 250. Były mistrz kategorii lekkiej nie szuka wymówek i otwarcie przyznał, że tamtej nocy lepszy był jego rywal. Jednocześnie Hiszpan jasno dał do zrozumienia, że historia tej rywalizacji jeszcze się nie zakończyła.

Niedzielna gala UFC Freedom 250 pod Białym Domem przyniosła jedną z największych sensacji ostatnich lat. Niepokonany wcześniej Ilia Topuria stracił pas mistrzowski kategorii lekkiej po tym, jak jego narożnik przerwał pojedynek po czwartej rundzie starcia z Justinem Gaethje.

Dla Gruzina reprezentującego Hiszpanię była to pierwsza porażka w zawodowej karierze i zarazem pierwszy moment, w którym musiał zmierzyć się z prawdziwym kryzysem w oktagonie.

„Nie mam żadnych wymówek”

Kilkanaście godzin po walce Topuria opublikował obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych. Były mistrz oddał szacunek Gaethje i przyznał, że Amerykanin zrealizował wszystkie zapowiedzi.

View this post on Instagram

A post shared by Ilia Topuria (@iliatopuria)

„Justin, gratulacje. Powiedziałeś, że zostawisz ślad na mojej twarzy… i zrobiłeś to.

Już w pierwszej rundzie odebrałeś mi widzenie w prawym oku, a pod koniec drugiej również w lewym.

Nie mam żadnych wymówek. Odbyłem jeden z najlepszych obozów przygotowawczych w życiu. Byłem świetnie przygotowany, ostry i gotowy. To była twoja noc. Taka jest natura tego sportu. Chwała i ból zawsze idą ramię w ramię.”

Pierwsza porażka w karierze

Topuria rozpoczął walkę bardzo mocno i w drugiej rundzie był bliski zakończenia pojedynku przed czasem. Gaethje przetrwał jednak trudne chwile, a od trzeciej odsłony całkowicie przejął inicjatywę.

Nowy mistrz regularnie trafiał byłego czempiona, rozbijał jego twarz i zmuszał go do walki na granicy wytrzymałości. Ostatecznie narożnik Topurii zdecydował się zatrzymać pojedynek po czwartej rundzie, nie chcąc dopuścić do jeszcze większych obrażeń swojego zawodnika.

Mimo bolesnej porażki były mistrz zapewnia, że nie zamierza długo rozpamiętywać tego wieczoru.

„Ta historia jest daleka od końca”

Topuria zapowiedział, że po wyleczeniu urazów wróci jeszcze mocniejszy i od razu wskazał cel, który interesuje go najbardziej.

„Wyleczę się. Odpocznę. Wrócę silniejszy, mądrzejszy i znacznie bardziej niebezpieczny.

I uwierzcie mi… ta historia między nami jest bardzo daleka od końca.

Jeszcze dostaniemy nasz rewanż.”

Choć UFC nie ogłosiło jeszcze kolejnych planów dla obu zawodników, słowa Topurii nie pozostawiają wątpliwości. Były mistrz zamierza odzyskać tron kategorii lekkiej i ponownie skrzyżować rękawice z człowiekiem, który odebrał mu pas oraz „zero” w rekordzie.

Zobacz takżeHistoryczna noc w Białym Domu i kosmiczne bonusy! Gaethje i Gane zarobili najwięcej

Źródło: Instagram / Ilia Topuria | foto: Jeff Bottari/Zuffa LLC