Powrót po utracie pasa i od razu walka wieczoru przed własną publicznością. Jack Della Maddalena stanie przed szansą odbudowy – ale po drugiej stronie klatki stanie jeden z najbardziej niebezpiecznych zawodników wagi półśredniej.

2 maja podczas gali UFC Fight Night w Perth Jack Della Maddalena zmierzy się z Carlosem Pratesem. Organizacja oficjalnie potwierdziła zestawienie, które będzie walką wieczoru australijskiego wydarzenia.

Dla Della Maddaleny będzie to pierwszy występ od listopadowej porażki z Islamem Makhachevem, w której stracił pas kategorii półśredniej. Wcześniej Australijczyk był niepokonany w UFC i sięgnął po tytuł po efektownym zwycięstwie nad Belalem Muhammadem.

Teraz wraca do oktagonu przed własną publicznością, by ponownie włączyć się do gry o najwyższe cele.

Prates na fali

Po drugiej stronie stanie Carlos Prates, który po jedynej porażce w UFC z Ianem Machado Garrym wszedł na zupełnie inny poziom. Brazylijczyk rozbił kolejno Leona Edwardsa oraz Geoffa Neala, budując serię dwóch mocnych zwycięstw.

Prates uchodzi dziś za jednego z najbardziej ekscytujących zawodników dywizji do 77 kilogramów. Starcie z byłym mistrzem to dla niego największa szansa w karierze.

Perth znów z wielką walką

UFC wraca do Australii z lokalnym bohaterem w walce wieczoru. Della Maddalena będzie chciał udowodnić, że utrata pasa była tylko potknięciem, a Prates – że należy do absolutnej czołówki wagi półśredniej.

Kolejne pojedynki do karty w Perth mają zostać ogłoszone w najbliższych tygodniach.

Zobacz takżeAlexander Volkanovski bez litości po UFC 325: „Diego Lopes zmarnował swoją szansę”

źródło: X / UFC