Były czołowy ciężki UFC znalazł się w centrum poważnych problemów prawnych. Zatrzymanie, zarzuty o przemoc domową i szczegóły policyjnego raportu rzucają nowe światło na sytuację Jairzinho Rozenstruika. Sprawa ma już swój oficjalny bieg.

37-letni Jairzinho Rozenstruik został 19 stycznia zatrzymany na Florydzie przez policję w Pembroke Pines w związku z podejrzeniem przemocy domowej. Zawodnik trafił do głównego aresztu, gdzie postawiono mu dwa zarzuty oraz objęto go tzw. „immigration hold”, obowiązującym przez 48 godzin.

Według dokumentów sądowych Rozenstruik usłyszał zarzut bezprawnego pozbawienia wolności (przestępstwo trzeciego stopnia), za który ustalono kaucję w wysokości 2500 dolarów. Drugi zarzut dotyczy przemocy domowej (battery), z kaucją 1000 dolarów.

Jak wynika z raportu policyjnego, do interwencji doszło po zgłoszeniu „podejrzanego zdarzenia”, które po weryfikacji zostało zakwalifikowane jako incydent przemocy domowej.

Początkowo Rozenstruik twierdził, że partnerka jedynie popychała go podczas kłótni i że sprawa została „wyjaśniona”, więc nie wymaga udziału policji. Funkcjonariusze odnotowali jednak, że zawodnik był niechętny do współpracy i nie chciał udzielać szczegółowych informacji.

Po dotarciu do partnerki zawodnika policja uzyskała inną wersję wydarzeń. Kobieta zeznała, że do sprzeczki doszło w trakcie jazdy samochodem. Według jej relacji, gdy zignorowała Rozenstruika, ten uderzył ją w rękę, powodując upadek telefonu. Chwilę później miał zrobić to ponownie.

Kobieta twierdziła, że próbowała opuścić pojazd, jednak Jairzinho Rozenstruik miał chwycić ją za ramię, uniemożliwiając wyjście. W odpowiedzi uderzyła go kilkukrotnie w głowę w samoobronie.

Po zaparkowaniu pojazdu zawodnik miał próbować ją pocałować, co spotkało się z odmową. Kobieta nazwała go wówczas „nasty beast” („obrzydliwa bestia”), co – według jej relacji – doprowadziło do eskalacji sytuacji.

„On miał ją celowo ugryźć w prawy biceps wbrew jej woli” – zapisano w raporcie.

Kłótnia miała trwać dalej, a Rozenstruik ponownie uniemożliwił jej opuszczenie samochodu, chwytając ją za rękę. Dopiero po kolejnym uderzeniu w samoobronie kobieta zdołała się uwolnić i odejść.

Policja potwierdziła widoczne obrażenia: ślad po ugryzieniu na ramieniu, zaczerwienienia na przedramionach oraz zadrapanie pod okiem. Funkcjonariusze wykonali dokumentację fotograficzną.

W raporcie zaznaczono również, że Rozenstruik wielokrotnie zmieniał swoją wersję wydarzeń, był niechętny do współpracy i ukrywał część informacji.

„Na podstawie całości okoliczności ustalono prawdopodobną winę Jairzinho jako głównego agresora” – napisano w policyjnych dokumentach.

W efekcie zawodnik został zatrzymany bez stawiania oporu.

Jairzinho Rozenstruik przez sześć lat walczył w UFC, przez długi czas znajdując się w czołowej dziesiątce wagi ciężkiej. W swojej karierze pokonywał m.in. Andrieja Arłowskiego, Juniora dos Santosa i Alistaira Overeema.

Z organizacją rozstał się w 2025 roku po serii 3–4, kończąc przygodę porażką z Siergiejem Pawłowiczem. Następnie podpisał kontrakt z federacją Dirty Boxing Mike’a Perry’ego, gdzie w drugim występie sięgnął po pas wagi ciężkiej.

Sprawa ma charakter rozwojowy, a dalsze decyzje należą do sądu.

Zobacz takżeTrener Du Plessisa obwinia sędziego za porażkę z Chimaevem

źródło: raport policji Pembroke Pines, MMA Fighting | foto: Chris Unger/Zuffa LLC