Kolejna wygrana, rosnąca pozycja w rankingu i coraz śmielsze plany na przyszłość. Fares Ziam ponownie dał do zrozumienia, że jest gotowy na walkę z Mateuszem Gamrotem. Francuz publicznie odniósł się do potencjalnego starcia z Polakiem, podsycając medialne spekulacje.

Fares Ziam znajduje się obecnie na fali sześciu zwycięstw z rzędu i coraz głośniej mówi o walkach z czołówką wagi lekkiej. Już w zeszłym tygodniu przyznał, że starcie z Mateuszem Gamrotem byłoby dla niego idealnym sportowym wyzwaniem.

W niedzielę Ziam ponownie wrócił do tego tematu. Na swoim Instagramie udostępnił grafikę zapowiadającą potencjalny pojedynek z Polakiem, opatrując ją krótkim, ale wymownym komentarzem.

„Why not?” – napisał zawodnik.

Tym samym jasno dał do zrozumienia, że jest otwarty na konfrontację z jednym z czołowych lekkich UFC.

Rosnąca pozycja Ziama

Ziam zajmuje obecnie miejsce w czołowej piętnastce rankingu. Ostatni raz oglądaliśmy go w oktagonie w grudniu ubiegłego roku, gdy w efektownym stylu rozbił Nazima Sadykhova – zawodnika, który wcześniej był łączony z walką z Gamrotem.

Francuz konsekwentnie buduje swoją pozycję i coraz częściej pojawia się w kontekście pojedynków z wyżej notowanymi rywalami.

Gamrot milczy, ale deklaruje gotowość

Mateusz Gamrot zajmuje obecnie 7. miejsce w rankingu wagi lekkiej. Ostatni raz walczył w październiku w Rio de Janeiro, gdzie przegrał przez poddanie z Charlesem Oliveirą.

Polak jak dotąd nie odniósł się bezpośrednio do wyzwania Ziama. W ostatnich wywiadach podkreślał jednak, że jest gotowy na walkę z każdym rywalem, którego zaproponuje UFC.

Sam Gamrot ujawnił niedawno, że otrzymał ofertę walki na luty, ale odrzucił ją ze względu na zbyt krótki czas przygotowań.

Problemem może być termin

Największą przeszkodą w doprowadzeniu do pojedynku może okazać się kalendarz obu zawodników. Gamrot planuje powrót do oktagonu w marcu lub kwietniu, natomiast Ziam poinformował matchmakerów UFC, że preferuje występ dopiero w maju – ze względu na Ramadan.

Różnice w terminach mogą opóźnić rozmowy, choć zainteresowanie ze strony Francuza jest wyraźne.

Na razie pozostaje czekać na reakcję Polaka oraz decyzję UFC. Jedno jest pewne – Fares Ziam coraz śmielej puka do drzwi ścisłej czołówki, a starcie z Mateuszem Gamrotem byłoby dla niego największym testem w karierze.

Zobacz takżeWikłacz, Ruchała i Gamrot na wspólnych treningach w Poznaniu

źródło: Instagram / Fares Ziam