W Gorzowie Wielkopolskim dojdzie do starcia o pas wagi półśredniej. Madars Fleminas stanie przed największym wyzwaniem w karierze i zapowiada jedno – zamierza wykorzystać swoją szansę. „Łotewski Express” nie przejmuje się rolą underdoga i celuje w mistrza.

14 marca w Arenie Gorzów Madars Fleminas wejdzie do okrągłej klatki, by zmierzyć się z niepokonanym w kategorii półśredniej Adrianem Bartosińskim. Stawką walki wieczoru gali XTB KSW 116 będzie mistrzowski pas.

Łotysz ma już na koncie pięć pojedynków w KSW. Ostatni raz rywalizował w organizacji we wrześniu, kiedy pokonał Tymoteusza Łopaczyka. Później spróbował swoich sił w kickboxingu na gali w Rydze i dopisał kolejne zwycięstwo. Teraz wraca do MMA, by zawalczyć o najwyższy laur.

Po każdej walce proszę o następnego w kolejności najlepszego przeciwnika.

– mówi Fleminas.

KSW dało mi najlepszego, więc jestem szczęśliwy. Chciałem walczyć w marcu. Dostałem telefon z pytaniem, czy chcę stoczyć pojedynek o tytuł. Oczywiście odpowiedziałem, że „tak”. Kto chciałby zrezygnować z takiej okazji?

Faworyt? „Nigdy nim nie jestem”

Bilans 14 zwycięstw w 21 zawodowych walkach MMA robi wrażenie, szczególnie że siedem z nich Fleminas zakończył nokautami. „Łotewski Express” słynie z agresywnego stylu i mocnych wymian w stójce, ale podkreśla, że ma w arsenale więcej argumentów.

Mimo że bukmacherzy stawiają w roli wyraźnego faworyta mistrza, pretendent nie zamierza zaprzątać sobie tym głowy.

Gdy walczę w Polsce, nigdy nie jestem stawiany w roli faworyta. To mi nie przeszkadza. Dostrzegam w swojej grze wiele elementów, które będę mógł wykorzystać w walce z Adrianem, szczególnie świetną pracę na nogach. Jeśli on zlekceważy moje zapasy, to również może zagrać na moją korzyść. Na pewno to będzie świetna walka. Chcę dać fanom dobre show.

Największa szansa w karierze

Dla Fleminasa to moment prawdy. Walka wieczoru, pas na szali i niepokonany mistrz po drugiej stronie klatki. 14 marca w Gorzowie przekonamy się, czy „Łotewski Express” zdoła zatrzymać rozpędzonego Bartosińskiego i sięgnąć po tytuł wagi półśredniej KSW.

Zobacz takżeTomasz Romanowski uderza w Adriana Bartosińskiego: „Już na face to face przegrał z Fleminasem”

źródło & foto: KSW