Przyjechał do Polski kilka lat temu i jasno mówi, że właśnie tutaj widzi swoją przyszłość. Marcelo Morelli przed galą XTB KSW 114 w Łodzi zapowiada jedno – wyjdzie do klatki, by zdominować rywala i zrobić kolejny krok w górę. Brazylijczyk nie lekceważy wyzwania, ale podkreśla: Patryk Surdyn nie zmieni jego planu.

Marcelo Morelli nie ukrywa, że sobotnia walka ma dla niego konkretne znaczenie. Choć pojedynek otwiera kartę główną, Wenezuelczyk traktuje go jak szansę na wyraźne zaznaczenie swojej obecności w organizacji.

Jestem tutaj po to, żeby pokazać, z czego zostałem zrobiony. To jest czyste serce do walki, ogromna pasja, pokora i waleczność. To mnie definiuje.

– podkreśla Morelli.

„Surdyn? Jest zmotywowany, ale ja jeszcze bardziej”

Rywalem Morellego będzie Patryk Surdyn, który – jak podkreślają obie strony – do starcia podchodzi bardzo ambitnie. Brazylijczyk słyszał opinie, że nie będzie on dla Polaka żadną „weryfikacją”, ale zupełnie się tym nie przejmuje.

On może być bardzo zmotywowany, ale ja jestem zmotywowany co najmniej dwa razy bardziej. Dla mnie Patryk Surdyn jest kolejną przeszkodą na drodze do tego, żeby piąć się wyżej.

– zaznacza.

Pełna gotowość, bez wskazywania zagrożeń

Morelli nie zamierza analizować mocnych stron rywala w oderwaniu od własnych umiejętności. Jak sam mówi – jest gotowy na każdy scenariusz.

Nie interesują mnie specjalnie jego mocne strony. Uważam się za kompletnego wojownika. Lubię walczyć w stójce, ale jeśli jego planem będzie walka w parterze, to też jestem w pełni przygotowany. Nie mam z tym żadnego problemu.

Przygotowania bez komplikacji

Wenezuelczyk zapewnia, że obóz przygotowawczy przebiegł dokładnie tak, jak zakładał sztab szkoleniowy.

Przygotowania były bardzo dobre. Jestem zadowolony z pracy, którą wykonaliśmy. Mamy strategię, wszystko jest poukładane i wiem, że w sobotę wszystko zagra.

Polska to już dom

Morelli mieszka w Polsce od dwóch i pół roku i nie ukrywa, że ten kraj stał się dla niego czymś znacznie więcej niż tylko przystankiem w karierze.

To moje trzecie święta w Polsce. Uwielbiam ten kraj. Chcę tu spędzić wiele lat, zbudować swoją przyszłość. Jestem bardzo wdzięczny Polsce za to, że otworzyła mi drzwi.

Wsparcie dla Janikowskiego i cierpliwa droga po więcej

Na karcie XTB KSW 114 Morelli najbardziej czeka na walkę kolegi z maty.

Najbardziej interesuje mnie walka Damiana Janikowskiego. Trenujemy razem, jesteśmy na jednej sali. Bardzo chcę, żeby wygrał.

Sam Wenezuelczyk nie wybiega myślami zbyt daleko w przyszłość.

Oczywiście, każdy chce szybko walczyć o najwyższe cele, ale ja jestem cierpliwy. Najważniejsze to w sobotę wygrać, zdominować rywala i pokazać swoje umiejętności. Reszta przyjdzie z czasem.

Na koniec Morelli zwrócił się jeszcze do kibiców – już po polsku.

Dziękuję bardzo za wszystko. W sobotę robimy najlepszą walkę. Do zobaczenia!

Cały wywiad dla naszej redakcji poniżej. Jako tłumacz wystąpił w nim gościnnie dobrze znany z organizacji KSW – Radosław Paczuski, któremu serdecznie dziękujemy za asystę!