Mateusz Gamrot może wkrótce powrócić do oktagonu UFC. Polski zawodnik potwierdził, że Sean Shelby pracuje nad znalezieniem mu przeciwnika, a walka może zostać ogłoszona już w najbliższych tygodniach.

Mateusz Gamrot od października ubiegłego roku nie pokazał się w oktagonie UFC, kiedy to przegrał przez poddanie w drugiej rundzie z Charlesem Oliveirą w Rio de Janeiro. Polak wszedł do tej walki na zastępstwo, mając za sobą zaledwie kilka dni przygotowań, podczas gdy Brazylijczyk miał pełny, trzymiesięczny obóz treningowy.

Obecnie „Gamer” przebywa na Florydzie, gdzie szlifuje formę w American Top Team. W rozmowie z Kanałem Sportowym zawodnik zdradził, że otrzymał pozytywne sygnały od organizacji.

Dostałem informację, że Shelby pracuje nad walką. Coś, myślę, że się powinno pojawić w niedalekiej przyszłości.

powiedział Gamrot.

Mateusz we wcześniejszej rozmowie z naszym portalem przyznał, że miał propozycję starcia z Manuelem Torresem na gali UFC Fight Night w Meksyku pod koniec lutego, ale zdecydował się ją odrzucić ze względu na zbyt krótki termin przygotowań. Doświadczenie z walką przeciwko Oliveirze, gdy miał zaledwie tydzień na przygotowania, skłoniło go do większej ostrożności.

Gamrot podkreślił, że jego obecna sytuacja treningowa jest znacznie lepsza niż przed poprzednim występem. Zawodnik jest w pełni zaaklimatyzowany w American Top Team i czuje się gotowy na powrót do klatki.

Siedzę tutaj, zaaklimatyzowany jestem, trenuję, wszystko idzie w górę, powiem wam, dobrze się czuję, więc jakby był krótszy ten termin, to też biorę teraz wszystko, jak idzie.

zaznaczył.

Sklasyfikowany na siódmym miejscu w rankingu wagi lekkiej Gamrot ma nadzieję, że uda mu się wyrobić z walką do maja. Zawodnik nie ukrywa, że jest gotowy na różne scenariusze, w tym walkę na krótszy termin, jeśli tylko propozycja okaże się atrakcyjna.

Matchmaker Sean Shelby ma przed sobą szeroki wybór potencjalnych rywali dla Polaka w wadze lekkiej. Gamrot, który przed porażką z Oliveirą notował serię czterech zwycięstw z rzędu, pozostaje jednym z najbardziej niebezpiecznych zawodników w dywizji i naturalnym kandydatem do walki z rywalami z czołówki rankingu.

 

Źródło: Kanał Sportowy