Do rewanżu Maxa Hollowaya z Conorem McGregorem pozostał już tylko miesiąc. Hawajczyk nie ma wątpliwości, że Irlandczyk wróci do oktagonu po pięcioletniej przerwie, a jeśli postanowi rozpętać medialną wojnę przed walką, były mistrz kategorii piórkowej zamierza odpowiedzieć w swoim stylu.
Pojedynek Hollowaya z McGregorem będzie walką wieczoru gali UFC 329, która odbędzie się 11 lipca w Las Vegas. Dla „Notoriousa” będzie to pierwszy występ od czasu złamania nogi w trylogii z Dustinem Poirierem.
Holloway nie wierzy w kolejne wycofanie McGregora
W ostatnich miesiącach nie brakowało głosów podważających powrót Irlandczyka. Sam Holloway nie przywiązuje jednak do tego większej wagi i uważa, że McGregor tym razem jest w pełni skoncentrowany na powrocie.
Max Holloway przyznał, że nie zamierza analizować spekulacji dotyczących rywala.
To jest walka i tyle. Wiele osób mówi, że Conor może się nie pojawić albo że nie wiadomo, czy naprawdę trenuje. Patrząc jednak na to, co publikuje, wygląda na bardzo zaangażowanego. Myślę, że podchodzi do tego naprawdę poważnie. Wydaje mi się, że bardzo tęskni za sportem i naprawdę chce wrócić do oktagonu. Cieszę się z tej szansy i szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać 11 lipca.
„Jeśli zacznie gadać, odpowiem”
McGregor przez lata budował swoją legendę nie tylko zwycięstwami, ale również umiejętnością wywierania presji słownej na rywalach. Holloway przyznaje, że zwykle stroni od trash talku, ale tym razem sytuacja może wyglądać inaczej.
Conor McGregor jest Conorem McGregorem. Myślę, że do pewnego momentu będzie okazywał szacunek, ale ten facet ma dar gadania. Jeśli zacznie odpalać swoje teksty, możecie zobaczyć trochę chłopaka z Waianae. Niewiele osób o tym wie, ale jeśli ktoś chce się obrzucać słowami, ja też to uwielbiam. Po prostu nie robię tego zbyt często. Jeśli Conor będzie chciał pójść tą drogą, bardzo chętnie wezmę udział w tej grze.
Holloway zapowiada mocne zakończenie
Były mistrz UFC spodziewa się widowiskowego starcia i nie ukrywa, że interesuje go wyłącznie efektowne zwycięstwo.
Kibice dostaną prawdziwą gratkę. Dwóch strikerów, dwóch świetnych zawodników MMA, bardzo ciekawa walka. Do tego w kategorii wagowej, w której obaj będziemy zdrowi i gotowi na sto procent. To będzie świetne starcie. Nie zamierzam spędzać tam dużo czasu. Szukam dużego skończenia. International Fight Week, ogromna publiczność, wielka walka. Chcę zakończyć ten wieczór z hukiem.
Dla Hollowaya będzie to okazja do rewanżu za pierwszą porażkę w UFC. W 2013 roku młody jeszcze Hawajczyk przegrał z McGregorem jednogłośną decyzją sędziów. Dziś obaj są byłymi mistrzami organizacji, a ich drugie starcie zapowiada się jako jedno z największych wydarzeń tegorocznego International Fight Week.
Zobacz także: Holloway gotowy na każdą wersję McGregora: „Przygotowuję się na najlepszego Conora”
źródło: Max Holloway / YouTube | foto: givemesport.com























