Michał Materla: „Na dzień dzisiejszy jestem związany tylko z EFM”

830
Instagram/Michał Materla, efmshow.com

Kiedy tylko słyszy się nazwisko Materla, od razu na myśl przychodzi KSW. „Cipao” od lat występował w tej organizacji, budując rozpoznawalność mieszanych sztuk walki w kraju nad Wisłą. Na naszych oczach kończy się pewien etap. Zawodnik przyznał – goszcząc w programie „Oktagon Live” – iż na obecny moment związany jest jedynie z EFM SHOW.

Wykup dostęp do gali EFM Show pod TYM LINKIEM

Na dzień dzisiejszy jestem tylko związany już z organizacją EFM, więc możecie spodziewać się walk za granicą i w Polsce. Kontrakt z KSW wygasł, nie ma go. 

W tym miejscu menadżer fightera lekko sprostował, przyznając, że umowa dobiegnie końca za kilka dni. 

Nic się nie kończy, po prostu zmieniamy – troszeczkę – organizację, ale dalej będę walczył. Cały czas promuję MMA, tak jak to robiłem od kiedy pamiętam. Mam nadzieję, że to grono ludzi, które było za mną, zostanie.

dodał Michał Materla (29-8).

Zobacz także: Radosław Paczuski dołącza do EFM SHOW

Nie oznacza to oczywiście, iż już nigdy nie zobaczymy go występującego pod szyldem jednego z największych graczy na europejskim rynku, aczkolwiek jak podkreśliła osoba odpowiedzialna za reprezentowanie interesów Materli – Norbert Sawicki, współpraca może być nieco utrudniona. 

Nie mówimy, że tej współpracy z KSW nie będzie. Wydaje mi się tylko, że znając charakter i filozofię właścicieli, to może być trudno. Nie z naszej, ale tamtej strony. 

Podczas emisji tego odcinka przekazano również, że już piątego czerwca przystąpi on do kolejnej batalii pod sztandarem EFM. Ma do tego dojść w stolicy Bułgarii – Sofii. Na ten moment nie wiadomo, kto będzie jego najbliższym przeciwnikiem, aczkolwiek menadżer zapewnia, iż będzie „wysokiej klasy”.

„Cipao” po raz ostatni wszedł do okrągłej klatki w listopadzie zeszłego roku. Na gali z numerem 56 skrzyżował rękawice z Roberto Soldicem (18-3). Polak nie miał zbyt dużo do powiedzenia w tym starciu, szybko – bo już w pierwszej rundzie – zostając skończonym. Porażka ta przerwała jednocześnie jego wcześniejszą serię dwóch triumfów, jednak historia 36-latka sięga znacznie dalej. Były mistrz wydał za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych krótkie oświadczenie, w którym dziękuje przedstawicielom organizacji za wspólnie spędzone lata. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Michał Materla (@michal_materla)

Źródło: YouTube/Kanał Sportowy, Instagram/Michał Materla