Michał Oleksiejczuk rozpalił wyobraźnię kibiców krótkim komunikatem, który może zwiastować największe wyzwanie w jego karierze w UFC. Polak zdradził, że otrzymał „potężną ofertę” walki na czerwiec. Wszystko wskazuje na to, że może chodzić o starcie z rywalem z rankingu.

Seria trzech zwycięstw z rzędu wyraźnie zmieniła pozycję Polaka w organizacji. Po trudnym okresie i trzech porażkach z rzędu, Michał Oleksiejczuk wrócił w wielkim stylu, kończąc dwóch rywali przed czasem i dokładając wygraną decyzją. Teraz wygląda na to, że UFC chce sprawdzić go na wyższym poziomie.

„Potężna oferta” i coś więcej niż walka

Polak sam podgrzał atmosferę wpisami w mediach społecznościowych.

„Dostałem potężną ofertę walki na czerwiec.”

„I powiem Wam więcej. Z wielu względów to będzie dla mnie coś więcej niż walka.”

Te słowa sugerują, że nie chodzi wyłącznie o sportowe zestawienie. W grę może wchodzić duże nazwisko, rewanż lub rywal o szczególnym znaczeniu dla „Husarza”.

Czas na ranking?

Patrząc na aktualną sytuację i serię zwycięstw, zestawienie z zawodnikiem z TOP 15 wydaje się naturalnym krokiem. Oleksiejczuk ma obecnie bilans 22-9 i jest na fali trzech wygranych, w tym dwóch przed czasem w pierwszej rundzie.

To właśnie efektowny styl walki i agresja w stójce sprawiają, że Polak coraz mocniej przebija się w oczach matchmakerów UFC. Nokauty na Geraldzie Meerschaercie i Sedriquesie Dumasie oraz ostatnia wygrana z Marciem-André Barriaultem wyraźnie odbudowały jego pozycję.

Moment prawdy dla „Husarza”

Jeśli rzeczywiście chodzi o rywala z rankingu, czerwcowa walka może być dla Oleksiejczuka przełomowa. Ewentualne zwycięstwo otworzyłoby mu drzwi do ścisłej czołówki kategorii średniej.

Z kolei porażka zatrzymałaby jego rozpęd po powrocie na zwycięską ścieżkę.

Jedno jest pewne – sam zawodnik jasno daje do zrozumienia, że to coś więcej niż zwykły pojedynek. A to tylko podkręca oczekiwania przed oficjalnym ogłoszeniem.

Zobacz takżeMichał Oleksiejczuk reaguje na nokaut Iwo Baraniewskiego. Wymowne słowa po walce Polaka

źródło: X (Michał Oleksiejczuk) | foto: IMAGO/ZUMA Press Wire