Ondrej Novotny nie ukrywa satysfakcji z debiutu OKTAGON MMA w Polsce, ale jednocześnie przyznaje wprost, że organizacja wyciągnęła lekcje z pierwszego starcia z polskim rynkiem. W tle rozmów o przyszłości pojawia się też kilka intrygujących wątków personalnych – od Materli po Pudzianowskiego.

Pierwsza gala OKTAGON MMA na polskim rynku – Oktagon 86 – nie była wydarzeniem bez skazy, ale prezes organizacji Ondrej Novotny ocenia ją jako sukces. W rozmowie z naszym portalem szef czeskiej federacji zaznaczył, że debiut w nowym kraju zawsze wiąże się z nieprzewidzianymi trudnościami.

Zawsze są jakieś minusy i plusy. Musisz to wszystko wchłonąć i – szczególnie z tych negatywnych rzeczy – wyciągnąć wnioski i starać się ich nie powtarzać.

wyjaśnił Novotny. Wśród problemów wymienił liczne kontuzje zawodników, kwestie związane ze sponsorami oraz trudności organizacyjne typowe dla wejścia na nowy rynek. Arena nie była wyprzedana, ale – jak podkreślił prezes – ogólny odbiór był pozytywny, a liczba widzów satysfakcjonująca.

Jednym z kluczowych kroków w budowaniu pozycji na polskim rynku jest zatrudnienie lokalnego managera. Novotny z wyraźnym entuzjazmem mówił o nowym nabytku w strukturach organizacji.

Mamy teraz nowego managera na polskim rynku, który jest dobrze znany w środowisku MMA. Wierzę, że z nim możemy osiągnąć więcej, bo zawsze łatwiej, gdy masz kogoś, kto naprawdę rozumie biznes i media.

powiedział szef OKTAGON MMA. Rolę country managera objął Jakub Borowicz, dobrze znany polskim kibicom MMA, który odpowiadać będzie za PR, marketing, social media i kontakty z zawodnikami. Borowicz ma być również głosem doradczym w kwestiach matchmakingowych. 

Co do przyszłości organizacji w Polsce – w 2026 roku kolejnej gali nie będzie. Novotny przyznał wprost, że terminy i dostępność aren okazały się zbyt dużą przeszkodą.

Odpowiednich aren jest zaskakująco mało, może cztery do sześciu takich, które nadają się do naszych celów.

zdradził prezes, wskazując na ograniczoną infrastrukturę jako realny problem logistyczny. Rok 2027 rysuje się jednak znacznie bardziej optymistycznie – Novotny zadeklarował, że organizacja planuje co najmniej jedną galę w Polsce, a ambicją jest przeprowadzenie dwóch.

Co najmniej jedną mogę obiecać. Ale chcielibyśmy zrobić dwie.

podkreślił.

Kibice czekają też na powroty dwóch polskich gwiazd związanych obecnie z OKTAGON MMA. Michał Materla ma szansę pojawić się jeszcze w tym roku, a jego walka odbędzie się w formule underground rules, a nie klasycznego MMA.

Michał jest zdecydowanie zawodnikiem na duże eventy.

zaznaczył Novotny, nie zdradzając szczegółów – choć zapewne można się spodziewać występu Polaka we Frankfurcie na stadionie.

Z kolei Tomasz Narkun, który zdaniem Novotnego wypadł dobrze w swoim debiucie dla organizacji, może wrócić do klatki po wakacjach.

Potrzebujemy znaleźć dla niego właściwego rywala i odpowiedni moment.

wyjaśnił szef organizacji.

Jednym z bardziej zaskakujących wątków rozmowy okazał się temat potencjalnego rewanżu Materli z Mariuszem Pudzianowskim. Novotny zdradził, że sam podjął próbę nawiązania kontaktu.

Wysłałem mu wiadomość, nawet do jego managerki, ale nigdy nie odpisali.

przyznał.

OKTAGON MMA wchodzi zatem na polski rynek z długoterminową wizją i wyraźnym planem naprawczym po debiucie.