Król kickboxingu odsłonił kulisy odejścia z GLORY i rozmów z UFC. Rico Verhoeven potwierdził, że na stole leżał konkretny kontrakt – i konkretne nazwisko. Dlaczego więc wybrał boks i walkę z Oleksandrem Usykiem?

Po ponad dekadzie dominacji w GLORY Rico Verhoeven zdecydował się zwakować pas i ruszyć po coś „większego”. Jak sam przyznaje, nie była to spontaniczna decyzja.

Zrobiliśmy wszystko. Zrobiliśmy absolutnie wszystko w GLORY. Chciałem zrobić coś wielkiego, czego jeszcze nie było – albo szalone przejście do UFC, albo wielką walkę w boksie. Chciałem sprawdzić wszystkie opcje.

UFC na poważnie. „Derrick Lewis był realny”

Holender potwierdził, że prowadził zaawansowane rozmowy z UFC. W grze była walka z Derrickiem Lewisem na jednej z gal.

To była prawda. Była oferta na walkę z Derrickiem Lewisem. To była przyzwoita oferta.

Verhoeven stanowczo zdementował plotki, jakoby UFC potraktowało go jak anonimowego zawodnika.

UFC nie przyszło z żadną śmieszną ofertą. Potraktowali mnie z dużym szacunkiem i dali naprawdę solidną propozycję – zwłaszcza jeśli porównać ją do tego, co oferują innym zawodnikom.

Jednocześnie przyznał, że finansowo oferta była zbliżona do tego, co zarabiał w GLORY – ale nie mogła konkurować z pieniędzmi za potencjalny pojedynek bokserski.

Gdy zestawisz obok siebie wielki crossover z Anthonym Joshuą i naprawdę poważną wypłatę… to była zupełnie inna skala.

Koniec z kickboxingiem?

Czy to definitywny rozdział zamknięty? Verhoeven przyznał, że najprawdopodobniej stoczył ostatnią walkę dla GLORY.

Myślę, że tak – stoczyłem ostatnią walkę kickboxerską dla GLORY.

Nie zamyka jednak drzwi do szalonych pomysłów.

Wszyscy mówią o crossoverach z MMA do boksu. Ale nie widzę bokserów, którzy chcą zdjąć buty i wejść do klatki albo do ringu kickboxerskiego. Może spróbujmy tego dla odmiany?

UFC wciąż w grze?

Co dalej? Czy po walce z Usykiem możliwy jest powrót do rozmów z UFC?

Jesteśmy zawsze otwarci. To jest piękne w tej sytuacji. Nie zamykamy się na nic. Oni też są bardzo otwarci i myślą nieszablonowo.

Verhoeven podkreślił, że od 15 lat równolegle trenuje boks, m.in. z Peterem Furym, i przejście do Queensberry Rules nie jest dla niego skokiem w nieznane.

Ludzie mówią, że teraz dodaliśmy Petera Fury’ego do zespołu. Ja trenuję z nim od 15 lat. Zaczynałem jako sparingpartner, potem stałem się partnerem treningowym.

Jedno jest pewne – Holender nie zamierza kończyć kariery po cichu. Chce wielkich scen, wielkich nazwisk i walk, które wykraczają poza jedną dyscyplinę.

Zobacz takżeDerrick Lewis ujawnia kulisy UFC 324. Miał być mistrz GLORY, skończyło się na innym rywalu

źródło: The Ariel Helwani Show (YouTube) | foto: Glory