Nazwisko Mameda Khalidova od lat elektryzuje fanów KSW. Gdy pojawia się w kontekście mistrza wagi lekkiej, pytania wracają jak bumerang. Salahdine Parnasse zdradził, że temat faktycznie istniał – choć w zupełnie innej formule, niż wielu by się spodziewało.

Podczas media dayu przed XTB KSW 114 Salahdine Parnasse został zapytany wprost o plotki krążące w mediach społecznościowych. Chodziło o potencjalny „extra fight” z ikoną KSW. Francuz potwierdził, że rozmowy rzeczywiście miały miejsce, ale szybko uciął spekulacje dotyczące walki w MMA.

Tak, było kilka dyskusji, ale to nie było MMA. Chodziło o coś w stylu KSW Epic, o walkę bokserską. To zupełnie inna kategoria wagowa, więc o MMA nie było mowy.

Mistrz wagi lekkiej jasno zaznaczył, że ewentualny pojedynek z Khalidovem nie miałby nic wspólnego z jego sportową ścieżką w MMA. Parnasse nie ukrywa, że temat pojawił się raczej w kontekście specjalnego wydarzenia niż klasycznej walki mistrzowskiej.

Był taki pomysł, były rozmowy, ale nic z tego nie wyszło. Nie wiem, na jakim to było etapie. Nie śledziłem tego dalej.

Wypowiedź Francuza wpisuje się w szerszy kontekst działań KSW, które w ostatnich latach eksperymentowało z formułami innymi niż MMA – od walk bokserskich po pojedynki specjalne. Jednocześnie Parnasse daje do zrozumienia, że jego priorytety są jasne.

Jestem mistrzem w KSW i skupiam się na obronach pasa. Teraz liczy się Marcin Held. Reszta to tylko rozmowy.

Na XTB KSW 114 w Radomiu Salahdine Parnasse będzie bronił tytułu mistrza wagi lekkiej przeciwko Marcinowi Heldowi. Dopiero po tej walce – jak sam podkreśla – możliwe będą konkretne rozmowy o przyszłości i kolejnych wyzwaniach.

Zobacz takżeMarcin Held idzie po tytuł. Salahdine Parnasse zapowiada: „Pasa nie oddam”