Sean O’Malley przygląda się uważnie mistrzowi i widzi w jego stylu jeden powtarzający się nawyk – taki, który może go zgubić już w sobotę na UFC 323. Mimo rekordowego tempa obron tytułu, „The Machine” zdaniem Amerykanina zaczyna igrać z ogniem.

Merab Dvalishvili szykuje się do czwartej obrony pasa w tym roku – osiągnięcia, którego w historii UFC nie dokonał jeszcze nikt. W walce wieczoru UFC 323 zmierzy się ponownie z Petrem Yanem, a większość ekspertów spodziewa się kolejnej demonstracji tempa, presji i zapasów w wykonaniu Gruzina. Ale Sean O’Malley widzi coś, co w tym układzie mu nie pasuje.

Podczas wizyty w The Ariel Helwani Show były mistrz wagi koguciej zwrócił uwagę na element gry Meraba, który jego zdaniem może sprowokować własny upadek – coraz większą pewność w stójce.

Jedyny sposób, w jaki widzę zwycięstwo Yana, to właśnie ta rosnąca pewność Meraba w boksie.

– stwierdził O’Malley.

Prawie znokautował Cory’ego Sandhagena. Coraz więcej bije, robił to też z Umarem Nurmagomedovem. Ale z Petrem trzeba uważać. Jeśli zostawisz choćby lukę, on to wykorzysta. Ma świetne kontry, szybkość, stoi w półdystansie i wymienia ciosy.

O’Malley przypomniał również, że kiedy Merab ostatnio dał się wciągnąć w wymiany – z Marlonem Moraesem – skończyło się to dla niego pierwszym nokdaunem w UFC. Gruzin wygrał później przez TKO, ale materiał do analizy pozostał: jeśli zacznie prowadzić otwarte wojny w stójce, ryzyko wzrośnie.

O’Malley: „Jestem jedynym, który może pokonać Meraba”

Mimo że dostrzega potencjalne zagrożenie dla mistrza, Amerykanin nie spodziewa się, by Yan zdołał je wykorzystać. Jego zdaniem Dvalishvili wciąż jest o krok przed całą kategorią. A jeśli ktoś miałby go kiedyś strącić – to on sam.

Żeby pokonać Meraba, musisz trafić idealnie, musisz go odstrzelić.

– mówił na swoim kanale YouTube.

Im bardziej staje się pewny siebie w stójce, tym więcej zostawia luk. I szczerze mówiąc… nienawidzę to mówić, ale jestem jedynym, który może go pokonać. Dajcie mi walkę o pas w Białym Domu.

O’Malley podkreślił jednak, że najpierw musi zapracować na kolejną szansę – zaczynając od zwycięstwa z Songiem Yadongiem na UFC 324 w styczniu. Dopiero wtedy będzie mógł ponownie wrócić do dyskusji o mistrzowskim obrazie.

Dla Meraba sobotni pojedynek będzie nie tylko okazją na umocnienie historycznego rekordu, ale też testem, czy progres w stójce to rozwój… czy może ryzykowna droga do pierwszego potknięcia.

Zobacz takżeMerab Dvalishvili przed rewanżem z Petrem Yanem: „Jestem zbyt spokojny… to może być niebezpieczne”

źródło: Ariel Helwani Show, YouTube – Sean O’Malley | foto: Jeff Bottari/Zuffa LLC