Sebastian Przybysz szykuje się do kolejnej obrony pasa i wysyła jasny sygnał rywalom. Przed walką wieczoru gali XTB KSW 115 mistrz wagi koguciej przekonuje, że kibice zobaczą w klatce jego najlepszą wersję w historii. A Vitalii Yakymenko będzie musiał zmierzyć się z czempionem w szczytowej formie.

Podczas gali XTB KSW 115 w Lubinie Sebastian Przybysz po raz kolejny stanie do obrony tytułu mistrzowskiego. Jego rywalem będzie numer dwa rankingu kategorii koguciej – Vitalii Yakymenko, który zapowiada przejęcie tronu.

Polski czempion podkreśla jednak, że jest w pełni gotowy na to wyzwanie i z dużym szacunkiem podchodzi do rywala.

Jestem bardzo zadowolony z takiego przeciwnika. Nie mogę się doczekać pojedynku z Vitaliim. On mówi, że król nadchodzi, ale król cały czas tutaj jest. Musi spróbować mi odebrać pas, który po walce i tak będzie dalej wisiał na moich biodrach.

Przybysz od dłuższego czasu obserwuje rozwój Yakymenki, ale jednocześnie zaznacza, że sam nie stoi w miejscu i stale podnosi swój poziom.

Na pewno bardzo mocny zawodnik, przyglądam mu się od dawna. Wiem, że jest dobrym fighterem, ale ja cały czas progresuję i tak jak on mówi, że nowa fala nadchodzi, ja uważam, że też cały czas się rozwijam, cały czas staję się lepszy. Chłopacy z Warszawy bardzo mnie dociążają, także wchodzi najnowsza wersja, najmocniejszego Sebastiana Przybysza jaki kiedykolwiek był w tej klatce.

Mistrz KSW od lat słynie z widowiskowego stylu walki. Na swoim koncie ma już siedem bonusów za walkę wieczoru, dwa za poddanie oraz jeden za nokaut, co tylko potwierdza jego pozycję jako jednego z najbardziej efektownych zawodników w organizacji.

Starcie o pas wagi koguciej pomiędzy Sebastianem Przybyszem a Vitaliim Yakymenko odbędzie się 21 lutego podczas gali XTB KSW 115 w hali RCS w Lubinie.

Zobacz takżeSebastian Przybysz: „Trener regularnie wygania mnie z sali”

źródło & foto: KSW