Starcie grapplera z uderzaczem nie przyniosło rozstrzygnięcia. Marcus Buchecha i Kennedy Nzechukwu stoczyli wyczerpującą, chaotyczną walkę, która po trzech rundach zakończyła się jednogłośnym remisem.

Runda 1:

Aktywniejsze otwarcie po stronie Marcusa Buchechy, który rozpoczął od kopnięcia na korpus i szybko ruszył po sprowadzenie. Kennedy Nzechukwu dobrze czytał intencje rywala, odskakiwał i bronił pierwszych prób obaleń. Brazylijczyk w końcu dopiął zapasy – złapał nogę, przeniósł walkę na matę i na moment zajął plecy w stójce. Pojawiła się próba ataku na nogę, jednak Amerykanin skutecznie się wybronił, odpowiadając łokciami. Walka często wracała pod siatkę – Buchecha konsekwentnie dążył do kontroli z tyłu, Nzechukwu kilka razy zrywał się na nogi. Po wznowieniu po faulu w postaci kolana w krocze, Amerykanin przejął inicjatywę w stójce. Mocne kolano na głowę i seria ciosów po stronie Nzechukwu zakończyły rundę, pozostawiając Buchechę wyraźnie poturbowanego.

Runda 2:

Po dotknięciu rękawic szybkie uderzenie i zejście w nogi po stronie Buchechy, przerwane jednak nieumyślnym wsadzeniem palców w oczy przez Nzechukwu. Po dłuższej przerwie sędzia odjął punkt Amerykaninowi. Po wznowieniu Nzechukwu szukał uderzeń, lecz Buchecha ponownie zanurkował w biodra i dopiął sprowadzenie. Brazylijczyk tym razem skutecznie zajął plecy, a następnie przeszedł do dosiadu. Z góry metodycznie pracował łokciami i krótkimi ciosami, stopniowo zwiększając presję. Nzechukwu głównie się bronił, chowając głowę i ręce. W końcówce rundy Buchecha spróbował dźwigni na rękę, jednak zabrakło czasu, by domknąć technikę.

Runda 3:

Buchecha natychmiast ruszył po kolejne sprowadzenie, jednak tym razem to Nzechukwu znalazł się z góry, ciężko siadając na rywalu. Próby ataków na nogi po stronie Brazylijczyka nie przynosiły efektu. Amerykanin odpowiadał łokciami i kontrolą pozycyjną. Walka kilkukrotnie przechodziła w chaotyczne przejścia – Buchecha próbował ciągnąć do parteru i wciągać rywala w gardę, Nzechukwu konsekwentnie wyrywał się i wracał do bicia. W końcówce Amerykanin zajął plecy i zasypywał Buchechę ciosami aż do syreny kończącej pojedynek.

Po trzech rundach sędziowie orzekli jednogłośny remis – 28-28 na wszystkich kartach punktowych.