To miało być jedno z największych starć w historii kategorii muszej. Skończyło się w 26 sekund i dramatycznym obrazkiem, który obiegł cały świat MMA. Alexandre Pantoja stracił pas, ale nie zniknął. Teraz – niespełna miesiąc po kontuzji łokcia – znów zameldował się na macie.

Alexandre Pantoja wrócił do treningów w American Top Team na Florydzie. Brazylijczyk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak wykonuje zarówno trening siłowo-kondycyjny, jak i elementy sportów walki. To pierwszy tak wyraźny sygnał, że były mistrz dywizji muszej rozpoczął realną drogę powrotu do klatki.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Alexandre Pantoja (@pantoja_oficial)

Do dramatycznego urazu doszło 6 grudnia na UFC 323 w Las Vegas. W starciu o pas Pantoja został przewrócony po przechwyciu kopnięcia przez Joshuę Vana. Przy upadku Brazylijczyk niefortunnie podparł się lewą ręką – łokieć wygiął się w nienaturalnym kierunku, a walka została przerwana już po 26 sekundach pierwszej rundy. Tytuł trafił do Amerykanina.

Eksperci od razu wskazywali na poważne uszkodzenie stawu – najprawdopodobniej zwichnięcie łokcia. Sam Pantoja niemal natychmiast zapowiedział powrót „silniejszy niż kiedykolwiek”. Choć oficjalny termin jego powrotu wciąż nie jest znany, fakt, że znów trenuje sporty walki, to bardzo mocny sygnał: „The Cannibal” nie zamierza długo pozostawać w cieniu.

Zobacz takżeDominick Cruz: „Zabrano mu szansę na wielkość”. Były mistrz uderza w decyzję z UFC 323

źródło: Instagram / Alexandre Pantoja | foto: Getty Images