Diego Lopes przegrał drugą walkę o pas wagi piórkowej, ale prawdziwe konsekwencje przyszły już po wyjściu z klatki. Zawodnik trafił do szpitala w Sydney, a jego sztab ujawnił poważne problemy zdrowotne. Starcie z Alexandrem Volkanovskim kosztowało go znacznie więcej niż porażkę na kartach punktowych.

W walce wieczoru UFC 325 Diego Lopes po raz drugi zmierzył się z Alexanderem Volkanovskim i po pięciu rundach musiał uznać jego wyższość. Australijczyk wygrał jednogłośnie na punkty, skutecznie broniąc mistrzowskiego pasa.

Krótko po zakończeniu pojedynku Lopes został przewieziony do lokalnego szpitala. Jego sztab przekazał w mediach społecznościowych, że Brazylijczyk może mieć poważne urazy obu stóp.

„Wygląda na to, że złamaliśmy obie stopy” – przekazał członek jego ekipy.

Pod koniec walki kamery uchwyciły moment, w którym Lopes po jednym z kopnięć wyraźnie utykał. Po zejściu z klatki również poruszał się z dużym problemem, co tylko potwierdziło skalę urazu.

Menadżer zawodnika, Jason House, opublikował wymowny wpis po gali.

„Czasem jesteś na afterparty, a czasem na ostrym dyżurze. Ale każdego ranka dziękuję za to, że mogę żyć tym życiem z moimi najlepszymi przyjaciółmi” – napisał.

Druga próba i jeszcze trudniejsza walka

Lopes dostał rewanż z Volkanovskim po efektownym nokaucie na Jean Silvie w 2025 roku. Do drugiego starcia doszło zaledwie 10 miesięcy po ich pierwszym pojedynku.

Tym razem mistrz był jeszcze lepiej przygotowany na warunki fizyczne pretendenta. Przez 25 minut kontrolował dystans, narzucał tempo i skutecznie neutralizował ofensywę Brazylijczyka. Poza jednym krótkim nokdaunem w końcówce walki Lopes nie był w stanie realnie zagrozić mistrzowi. Volkanovski regularnie punktował kontrami, pracował na nogach i nie dawał się wciągnąć w wymiany.

Sędziowie punktowali pojedynek 50-45 oraz dwukrotnie 49-46 na korzyść Australijczyka.

Długa przerwa przed Lopesem?

Kontuzje stóp mogą oznaczać dla Brazylijczyka kilkumiesięczną przerwę od startów. Na ten moment nie podano oficjalnej diagnozy, jednak wszystko wskazuje na to, że rekonwalescencja potrwa długo.

Porażka w rewanżu sprawia też, że w najbliższym czasie Lopes raczej nie wróci do rozmów o kolejnym title shocie – przynajmniej dopóki Volkanovski pozostaje mistrzem.

Zobacz takżeAlexander Volkanovski po UFC 325: „Mam 37 lat. Nie muszę już dostawać na twarz”

źródło & foto: Instagram Jasona House’a