Kolejny cios w mistrzowskie marzenia Shavkata Rakhmonova. Niepokonany półśredni przeszedł następną operację kolana i musi odłożyć powrót do oktagonu na długie miesiące. Mimo problemów zdrowotnych Kazach jasno deklaruje: nie zamierza rezygnować z walki o pas.

Shavkat Rakhmonov opublikował w serwisie X oficjalne oświadczenie po tym, jak przeszedł kolejną operację kolana. Kontuzje od ponad roku wykluczają go z rywalizacji, a najnowszy zabieg oznacza, że jego powrót do UFC ponownie się opóźni – prawdopodobnie aż do końcówki 2026 roku lub nawet początku 2027.

Dla zawodnika, który jeszcze niedawno był typowany na przyszłego mistrza kategorii półśredniej, to ogromne rozczarowanie. Sam Rakhmonov nie ukrywa jednak, że mimo problemów zdrowotnych nie zamierza porzucać swoich ambicji.

„Droga wojownika nigdy nie jest łatwa”

Kazach odniósł się do sytuacji w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych.

„Droga wojownika nigdy nie była łatwa. Życie nie daje nam wyzwań, których nie możemy pokonać. Każde marzenie ma swoją cenę, a czasem tą ceną jest zdrowie. Dziś muszę być szczery. Z powodu kolejnych problemów zdrowotnych przeszedłem następną operację i potrzebuję czasu na pełną regenerację. Mój powrót do oktagonu zostaje przesunięty.”

Rakhmonov przyznał, że nie jest mu łatwo pogodzić się z kolejną przerwą, ale wierzy, że to część większego planu.

„To nie jest łatwe do zaakceptowania, ale wierzę, że każda porażka i każdy kryzys są częścią czegoś większego. Wrócę silniejszy, mądrzejszy i bardziej głodny sukcesu niż kiedykolwiek. Mój cel wciąż żyje. Pas UFC musi trafić do Kazachstanu.”

Na koniec podziękował kibicom za wsparcie.

„Dziękuję wszystkim, którzy są ze mną bez względu na wszystko. To nie jest koniec drogi. To ważny jej rozdział.”

Od pretendenta numer jeden do długiej rehabilitacji

Po zwycięstwie nad Ianem Machado Garrym pod koniec 2024 roku Rakhmonov był praktycznie pewnym pretendentem do walki o pas. Planowano jego starcie z ówczesnym mistrzem Belalem Muhammadem w 2025 roku. Wszystko pokrzyżowała jednak kontuzja kolana, która wykluczyła go z rywalizacji. W jego miejsce do walki o tytuł wszedł Jack Della Maddalena, który sięgnął po pas, a później stracił go na rzecz Islama Makhacheva.

Teraz, po kolejnej operacji, Rakhmonov wypada z mistrzowskiej układanki na dłużej.

Niepokonany talent w zawieszeniu

31-letni Kazach przez lata uchodził za jednego z najbardziej kompletnych zawodników w UFC. Przez długi czas kończył wszystkich rywali przed czasem i budował reputację bezwzględnego i brutalnego finishera.

Decyzja z Garrym była wyjątkiem, ale jednocześnie potwierdziła jego dojrzałość sportową. Od tamtej pory jednak zamiast walk – musi toczyć najtrudniejszą bitwę poza klatką: o zdrowie. Na ten moment nie ma oficjalnej daty powrotu. Wszystko wskazuje na to, że Rakhmonov nie pojawi się w oktagonie wcześniej niż pod koniec 2026 roku.

Mistrzowskie marzenie wciąż żywe

Mimo długiej przerwy jedno pozostaje niezmienne, otóż Rakhmonov nie zamierza rezygnować z marzeń o tytule. Jego deklaracja jest jasna – wróci, gdy będzie w pełni gotowy, i ponownie ruszy po pas.

Zobacz takżeShavkat Rakhmonov wypada na długie miesiące. Kolejna operacja przekreśla plany na 2026 rok

źródło: X / Shavkat Rakhmonov