Max Holloway zabiera głos po nieudanym debiucie w kategorii lekkiej

(Foto: YouTube / UFC)

Mistrz kategorii piórkowej, Max Holloway (20-4) podczas gali UFC 236 po raz drugi musiał uznać wyższość Dustina Poiriera (25-5). Hawajczyk odniósł się do przegranego starcia, publikując krótki wpis.

W walce wieczoru gali UFC 236 w Atlancie, po raz drugi zmierzyli się ze sobą Max Holloway Dustinem Poirierem. Mimo, iż rewanż odbył się po ponad siedmiu latach od ich pierwszego starcia – rezultat nie uległ zmianie, bowiem kolejny raz lepszym zawodnikiem okazał się być Diamond, który tym razem zwyciężył z urzędującym mistrzem kategorii piórkowej, jednogłośnie na punkty.

Przegrana z Poirierem nie tylko uniemożliwiła Hollowayowi zdobycie tymczasowego pasa mistrzowskiego kategorii lekkiej, ale również przerwała jego niebywałą serię 13 zwycięstw.

W czasie pojedynku, obaj zawodnicy bardzo często okazywali sobie wzajemny szacunek. Mistrz kategorii piórkowej nie szczędził przeciwnikowi słów uznania również we wpisie na Instagramie, w którym odniósł się także do wyniku walki:

„Życie to zjeżdżalnie i drabiny. Czasami musimy zjechać, aby dostać się do kolejnej dużej drabiny. Jest, jak jest. Gramy dalej. Nadal walczymy. Gratulacje dla Dustina i Jolie. Powinni już mieć pas. Diamenty są wieczne”

Aktualnie sytuacja Maxa Hollowaya pozostaje niejasna. Nie wiadomo bowiem, w której dywizji stoczy swój kolejny pojedynek, prezes organizacji UFC wyraził jednak chęć zestawienia mu walki w obronie pasa mistrzowskiego kategorii piórkowej.

źródło: Instagram