Michał Andryszak, który w sobotę zmierzy się z Ednaldo Oliveirą na gali King’s Arena 2, odniósł się do możliwości pojedynku z Szymonem Kołeckim. Choć obaj zawodnicy darzą się szacunkiem, nie można wykluczyć takiej walki w przyszłości.

Szymon Kołecki ogłosił niedawno, że 27 marca zawalczy ponownie w klatce Babilon MMA, a sama walka odbędzie się prawdopodobnie w wadze ciężkiej. Choć rywal nie został jeszcze wybrany, w środowisku polskiego MMA natychmiast pojawiły się spekulacje dotyczące potencjalnych przeciwników byłego mistrza olimpijskiego.

W wywiadzie dla naszego portalu, Michał Andryszak został zapytany o możliwość takiego starcia. Zawodnik FNC przyznał, że łączą go z Kołeckim dobre relacje, co czyni potencjalny pojedynek nieco problematycznym.

Rzeczywiście nasza relacja może nie jest zbyt intensywna, natomiast uważam, że jest bardzo szczera i ten szacunek jest obustronny. Natomiast na pewno, pomijając te wszystkie właśnie aspekty, o których powiedziałem wcześniej, na pewno tak z czystej ludzkiej ciekawości, jako sportowiec chciałbym zobaczyć rzeczywiście, na jakim poziomie jest Szymon, bo wygląda, że bardzo szybko się rozwija i mimo swojego wieku to się ciągle rozpędza. Ale myślę, że można to też zrobić na sparingach czy w jakimś takim mniej oficjalnym miejscu. Natomiast ja też nigdy jakby nie podchodziłem do tej rywalizacji, do walki jako rywalizacja sportowa, a nie jako coś nacechowanego negatywnie.

powiedział Andryszak.

Doświadczony zawodnik wagi ciężkiej nie wykluczył jednak takiej możliwości, choć podkreślił, że wymagałoby to specjalnych okoliczności:

Zawsze podchodziłem do walki jako do rywalizacji sportowej, a nie jako do czegoś nacechowanego negatywnie. Myślę, że Szymon ma podobne podejście i jeśli zna moje zdanie w tej kwestii – a nawet jeśli nie zna – to przy odpowiednich warunkach obaj jako profesjonaliści moglibyśmy się zmierzyć. Byłaby to jednak wyjątkowa walka i warunki też musiałyby być wyjątkowe.

stwierdził Andryszak.

Wcześniej sam Kołecki przyznał w rozmowie z nami, że wolałby uniknąć takiego zestawienia:

Z racji znajomości z Michałem i trenerem Kościelskim, dosyć bliskich relacji, byłaby ta walka mi trochę nie w smak z punktu widzenia kontaktów dosyć bliskich. Mam nadzieję, że jednak federacja znajdzie kogoś innego i że Michał nie będzie jedynym rozwiązaniem.

Andryszak, który w sobotę zawalczy w main evencie King’s Arena 2 w Olsztynie, przyznał również, że waga ciężka w polskim MMA jest bardzo rozchwytywana ze względu na niewielką liczbę zawodników. Jak podkreślił:

Każdy taki bardziej solidny zawodnik jest już gdzieś zakontraktowany i zazwyczaj jest obwarowany kontraktem tak, że nigdzie indziej nie może zawalczyć.

Czy dojdzie do pojedynku dwóch uznanych polskich zawodników? Na ten moment wydaje się to mało prawdopodobne, ale w świecie MMA nigdy nie można wykluczyć żadnego scenariusza.