Dawna awantura wraca w nowej formie. Konflikt, który narastał latami poza klatką, ma dostać sportowe rozwiązanie – i to za gigantyczne pieniądze. Tym razem areną nie będzie UFC, a grappling w Armenii.

Dillon Danis od lat jest w otwartym konflikcie z obozem Khabiba Nurmagomedova. Iskra zapłonęła w 2018 roku, gdy pomagał Conorowi McGregorowi przygotować się do walki z Dagestańczykiem, a napięcie tylko rosło – ostatnio przerodziło się w bójkę z Magomedem „Chanco” Zaynukovem na UFC 322.

Ponieważ Chanco jest związany z UFC, a Danis rywalizuje głównie poza oktagonem, bezpośrednie starcie w federacji Dany White’a nie wchodzi w grę. Z ręką wyciągniętą wyszła jednak ormiańska organizacja Hype FC, która właśnie ogłosiła zakontraktowanie Danisa i zasugerowała, że jego debiutem ma być pojedynek z przedstawicielem Team Khabib – na zasadach grapplingu.

Promocja opublikowała wymowny wpis:

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Hype Fighting Championship (@hype.fighting)

„Dillon Danis wystąpi na Hype Armenia w swojej ojczyźnie.”

Chwilę później pojawiła się jeszcze ostrzejsza zapowiedź, wskazująca wprost na Zaynukova i „neutralny teren” w Armenii:

„Proponujemy rozwiązanie tego konfliktu w pojedynku grapplerskim w neutralnej strefie, na stadionie podczas wydarzenia HYPE FC.”

Organizacja podkreśla przy tym, że stawką mają być „rekordowe kwoty pieniędzy za grappling”. To istotne, bo Chanco – w przeciwieństwie do większości ludzi z otoczenia Nurmagomedova – jest specjalistą od Muay Thai, a nie parteru, co w starciu z czarnym pasem BJJ stawia go w bardzo trudnej sytuacji.

Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia daty ani formatu walki, ale Hype FC wyraźnie buduje narrację pod głośne, osobiste zestawienie. Jeśli dojdzie do podpisania kontraktu, będzie to jedno z najbardziej medialnych starć grapplerskich ostatnich miesięcy.

Zobacz takżeJorge Masvidal miażdży Dillona Danisa! „Dożywotni ban to najlepsze, co mogło mu się przytrafić”

źródło: HFC / Instagram | foto: Getty Images