Rozpędzony Waldo Cortes-Acosta nie zamierza zwalniać tempa po efektownym zwycięstwie na UFC 324. „Salsa Boy” już teraz wskazał kolejnego rywala i jasno dał do zrozumienia, że celuje w starcie z Curtisem Blaydesem podczas gali w Meksyku. Stawką ma być kolejny krok w stronę ścisłej czołówki wagi ciężkiej.

Po wygranej z Derrickiem Lewisem na UFC 324 Waldo Cortes-Acosta szybko wrócił do medialnej ofensywy. Podczas konferencji prasowej po gali Dominikańczyk otwarcie wezwał do walki byłego pretendenta do pasa – Curtisa Blaydesa – na gali UFC Fight Night 268 w Meksyku, zaplanowanej na 28 lutego.

Prosiłem o walkę z Curtisem Blaydesem już wcześniej. Zobaczymy, czy będzie gotowy zmierzyć się ze mną w Meksyku. Chcę tam zawalczyć, jeśli Bóg pozwoli. To byłby dla mnie zaszczyt – reprezentować Amerykę Łacińską właśnie tam.

– powiedział Cortes-Acosta.

„Salsa Boy” w ostatnich miesiącach konsekwentnie buduje swoją pozycję w królewskiej kategorii. W 2025 roku stoczył aż pięć walk, notując bilans 4-1 i na dobre meldując się w gronie czołowych zawodników dywizji.

Potencjalne starcie z Blaydesem, znanym z mocnych zapasów, dla wielu obserwatorów może wydawać się ryzykowne. Sam Cortes-Acosta nie widzi jednak w tym żadnego problemu.

To nie jest nic strasznego. To nie jest jakieś wielkie wyzwanie. Przeszedłem już trudniejsze walki w ostatnich trzech pojedynkach. Chcę się z nim bić, bo dużo gada w mediach społecznościowych, a ja nie lubię takich ludzi. Chcę mu rozbić głowę.

– zapowiedział.

Dla 32-latka walka w Meksyku ma jednak nie tylko sportowy wymiar. To także sprawa osobista.

Chcę walczyć w Meksyku. Meksyk, Meksyk, Meksyk. Od dawna marzę o występie w Mexico City. Chcę to zrobić dla siebie i dla rodziny. Mam czwórkę meksykańskich dzieci, moja żona też jest Meksykanką. Chcę dać jej szansę zobaczyć to miejsce i wygrać tam walkę.

– podkreślił.

Jeśli UFC zdecyduje się zestawić Cortesa-Acostę z Blaydesem, stawka będzie ogromna. Zwycięzca może realnie włączyć się do gry o walkę mistrzowską w wadze ciężkiej.

Zobacz takżeSean O’Malley po UFC 324: „Przestałem brać wygrywanie za pewnik. Ta wygrana smakowała inaczej”

źródło: konferencja prasowa po UFC 324