Planowana gala UFC w Białym Domu miała być wydarzeniem bez precedensu. Jednym z filarów tej wizji był Alex Pereira i jego potencjalne starcie z Jonem Jonesem. Teraz wszystko stoi pod znakiem zapytania.

Daniel Cormier nie ukrywa rozczarowania decyzją Brazylijczyka, który publicznie ogłosił, że nie zawalczy na gali organizowanej w okolicach 4 lipca. Były mistrz UFC wprost przyznaje: to może wywrócić całą koncepcję gali do góry nogami.

Zobacz takżeAlex Pereira nie wierzy w występ na gali UFC przy Białym Domu: „Wygląda na to, że nic z tego”

Cormier zaznaczył, że brak Pereiry to coś więcej niż strata gwiazdy, bo w pakiecie znika również największy możliwy main event.

Najbardziej zniechęcająca wiadomość w MMA to Alex Pereira mówiący, że nie zawalczy w Białym Domu. To jedna z największych gwiazd UFC, a kiedy on walczy, wiesz, że będą fajerwerki – najczęściej skończenie przed czasem.

DC podkreślił, że Pereira sam zaproponował walkę, która idealnie pasowała do amerykańskiej narracji.

Najbardziej frustrujące jest to, że Pereira zaoferował walkę z Jonem Jonesem.
A Jon Jones odpowiedział: ‘Zróbmy to. Wpuśćcie mnie na galę w Białym Domu. Wracam do puli antydopingowej. Chcę walczyć z Alexem Pereirą’.

Jones vs. Pereira – gotowy scenariusz, który właśnie się sypie

Cormier zwrócił uwagę na symboliczny i marketingowy wymiar tego zestawienia.

Masz amerykańską gwiazdę w osobie Jona Jonesa i wielką gwiazdę w Pereirze.
Gdyby to był film, Pereira musiałby być ‘tym złym’. Walka w Białym Domu, w okolicach Święta Niepodległości – narracja pisze się sama.

Według DC publiczne wycofanie się Brazylijczyka jest zastanawiające.

Zastanawiam się, czy ktoś mu nie powiedział, że to nie jest kierunek, w którym UFC chce iść. Nie wiem, dlaczego inaczej ogłaszałby to publicznie.

Jedno jest pewne – jeśli Pereira wypada, Jones najprawdopodobniej również.

Jeśli Pereira nie walczy, Jones też nie walczy. Oni potrzebują siebie nawzajem, żeby znaleźć się na tej karcie.

Jak wielką galę UFC chce zrobić w Białym Domu?

Cormier zadał kluczowe pytanie: jak daleko UFC jest gotowe się posunąć, by zrekompensować brak największego hitu?

Ile walk mistrzowskich UFC jest gotowe dorzucić, żeby ta gala była największą w historii?
UFC 300 miało pas BMF, dwie walki mistrzowskie i kartę wypełnioną czempionami. Czy gala w Białym Domu wymaga aż takiego kalibru?

Były mistrz nie ukrywa, że dla niego rozwiązanie było oczywiste.

Nieczęsto nie zgadzam się z decyzjami UFC, ale Jones vs. Pereira to było najprostsze rozwiązanie. Dwóch gości mówi: chcemy tej walki. Po prostu ją zróbcie.

Waga półciężka zamiast ciężkiej?

Cormier odniósł się także do kwestii kategorii wagowej, jasno wskazując, gdzie widzi najlepszą wersję Jona Jonesa.

Jon Jones w wadze ciężkiej to nie jest ten sam Jon Jones co w półciężkiej. Przy 205 funtach musiał być zdyscyplinowany – i wtedy był najlepszy.

Według DC to właśnie tam walka z Pereirą miałaby największy sens sportowy.

W wadze ciężkiej Pereira jest trochę za mały, a Jones nie jest tak dobry jak przy 205. Jeśli chcesz najlepszego produktu – robisz to w wadze półciężkiej.

Co dalej z kartą? McGregor, Amerykanie i znak zapytania

Cormier nie ma wątpliwości, że UFC będzie chciało mieć na tej gali wielkie amerykańskie nazwiska.

UFC spróbuje zrobić walkę Conora McGregora. Jeśli chcesz największą galę w historii, on musi na niej walczyć – czy to się komuś podoba, czy nie.

Jednocześnie DC zaznaczył, że potrzebny jest Amerykanin, który będzie faworytem, najlepiej w walce o pas.

„W MMA wszystko zmienia się z dnia na dzień”

Na koniec Cormier przypomniał, jak nieprzewidywalny jest ten sport.

Pereira dziś jest poza kartą. Jutro może być na niej z powrotem. W MMA wszystko zmienia się błyskawicznie.

Zobacz takżeManel Kape czy Tatsuro Taira? Daniel Cormier wskazuje problem po UFC Vegas 112 i żegna erę ESPN

źródło: YouTube / Daniel Cormier | foto: Getty Images, Instagram – Alex Pereira