Zwycięstwo na UFC 324 przywróciło Seana O’Malleya do gry o najwyższe cele. „Suga” znów wygrał w oktagonie, przerwał serię porażek i coraz głośniej mówi o powrocie do walki mistrzowskiej. Jednocześnie otwarcie przyznaje, że ewentualny rewanż z Petrem Yanem będzie ogromnym wyzwaniem.

Podczas gali UFC 324 Sean O’Malley pokonał Songa Yadonga jednogłośną decyzją sędziów i sięgnął po swoje pierwsze zwycięstwo od marca 2024 roku. Wygrana pozwoliła Amerykaninowi wyjść z dołka po dwóch kolejnych porażkach i ponownie ustawić się w kolejce po walkę o pas wagi koguciej.

Po pojedynku „Suga” odniósł się do możliwego drugiego starcia z Petrem Yanem, który niedawno odebrał mistrzostwo Merabowi Dvalishviliemu.

Wyglądał naprawdę dobrze w walce z Merabem. Będę musiał wyjść gotowy na pięć rund, maksymalnie skoncentrowany i rozwijać się także poza obozem przygotowawczym. Petr Yan jest mistrzem nie bez powodu. To jeden z moich ulubionych zawodników do oglądania. Chciałbym z nim jeszcze raz walczyć. Musiałbym mieć naprawdę świetny obóz i pokazać stare, najlepsze ‘Suga’.

– przyznał O’Malley.

Petr Yan sięgnął po tytuł przed końcem 2025 roku, przerywając serię obron Meraba Dvalishviliego. Wielu ekspertów uważa, że Gruzin zasługuje na natychmiastowy rewanż, a sam O’Malley deklaruje, że jest gotów poczekać na rozwój wydarzeń.

Jestem spokojny. Jeśli zrobią ten rewanż, to po prostu poczekam.

– podkreślił.

O’Malley ma za sobą trudny okres związany z dwoma porażkami z Dvalishvilim. We wrześniu 2024 roku przegrał z nim na punkty, tracąc pas, a w rewanżu w czerwcu 2025 roku został poddany duszeniem north-south.

Wygrana na UFC 324 może być dla Amerykanina początkiem odbudowy pozycji w dywizji. Sam zawodnik przyznał, że po walce zmaga się z opuchniętą stopą, ale nie spodziewa się poważniejszej kontuzji i liczy na szybki powrót do treningów.

Jeśli forma O’Malleya będzie rosła, a sytuacja mistrzowska się wyklaruje, „Suga” może wkrótce ponownie znaleźć się w centrum walki o tytuł w wadze koguciej.

Zobacz takżeSean O’Malley po UFC 324: „Przestałem brać wygrywanie za pewnik. Ta wygrana smakowała inaczej”

źródło: rozmowa z MMA Junkie | foto: Getty Images