Mistrz PFL nie zostawił suchej nitki na walce o pas tymczasowy UFC. Usman Nurmagomedov ostro podsumował starcie Justina Gaethje z Paddym Pimblettem i przekonuje, że obaj byliby dla niego łatwym celem. Pewność siebie, mocne słowa i brak szacunku dla rywali. Przed kolejną obroną tytułu Usman wysyła wyraźny sygnał do całej wagi lekkiej.

Usman Nurmagomedov nie był pod wrażeniem pojedynku o pas tymczasowy wagi lekkiej na UFC 324, w którym Justin Gaethje po pięciu rundach pokonał Paddy’ego Pimbletta. Mistrz PFL wprost stwierdził, że poziom tej walki pozostawiał wiele do życzenia.

W rozmowie z Red Corner MMA Rosjanin nie owijał w bawełnę:

Na sto procent skończyłbym ich obu. Walczyli jak dwóch pijanych facetów. Justin Gaethje w wieku 37 lat wykonał dobrą robotę, trzeba to oddać. Ale jeśli chodzi o Pimbletta, to ja nigdy nawet nie uważałem go za zawodnika z TOP 10 UFC.

Nurmagomedov podkreślił, że jego zdaniem styl walki obu zawodników był chaotyczny, mało techniczny i pozbawiony kontroli, której oczekuje się na mistrzowskim poziomie.

Nie jest tajemnicą, że Usman jest bardzo wysoko oceniany przez swojego kuzyna i mentora – Khabiba Nurmagomedova. Według byłego mistrza UFC, jego podopieczny prezentuje poziom porównywalny z Ilią Topurią czy Armanem Tsarukyanem.

Sam Usman od lat buduje swoją pozycję jako jeden z najlepszych lekkich poza UFC. Pozostaje niepokonany i regularnie podkreśla, że jest gotowy na konfrontację z największymi nazwiskami światowego MMA.

Już w najbliższą sobotę Nurmagomedov stanie do kolejnej obrony pasa kategorii lekkiej PFL, gdy w walce wieczoru gali w Dubaju zmierzy się z Alfie Davisem. Zwycięstwo może jeszcze bardziej wzmocnić jego argumenty w dyskusji o miejscu w światowej czołówce.

Zobacz takżeAlfie Davis był o krok od zakończenia kariery – dziś jest mistrzem PFL i idzie po pas Usmana Nurmagomedova

źródło: Red Corner MMA | foto: Getty Images