Minus jeden punkt jeszcze przed pierwszym gongiem, ogromna presja i problemy zdrowotne w tygodniu walki – mimo tego Wiktor Zalewski wyszedł do klatki i zakończył pojedynek przed czasem. Polak w trzeciej rundzie rozbił Romaina Debienne’a, pokazując charakter i konsekwencję. Po walce otwarcie mówił o kulisach wpadki wagowej, przebiegu starcia i planach na najbliższą przyszłość.
Wiktor Zalewski musiał rozpocząć walkę na XTB KSW 113 z odjętym punktem, co było efektem niewypełnienia limitu wagowego. Jak przyznał po pojedynku, sytuacja była dla niego wyjątkowo trudna – zarówno fizycznie, jak i mentalnie.
Nie wiem, co się stało z tą wagą. Rano wstałem i miałem już mało do zbicia, ale organizm po prostu wysiadł. Bardzo źle się czułem. Decyzję o przerwaniu robienia wagi podjął sztab, nie ja. Ja po prostu już nie byłem w stanie dalej tego ciągnąć.
Zalewski podkreślał, że mimo minusowego punktu nie nastawiał się na desperackie szukanie nokautu.
Ostatnie dwie przegrane nauczyły mnie, żeby nie wbijać sobie do głowy, że muszę wygrać przed czasem. Chciałem robić to, w czym jestem najlepszy: pracować, pukać, uciekać. Stwierdziłem, że albo mi dadzą wygraną, albo nie.
Pierwsze dwie rundy były wyrównane, ale w narożniku Polaka było jasne przekonanie, że trzecia odsłona będzie kluczowa.
Po drugiej rundzie słyszałem: „dokończ, dokończ, on już jest podłączony”. Cały czas szedłem do przodu, ale też uważałem, żeby sam się na coś nie nadziać, bo on naprawdę mocno uderzał.
Zapytany o poziom trudności pojedynku, Zalewski zaskoczył szczerością.
Każda walka jest ciężka na swój sposób. Ale szczerze? Najcięższa była walka z wagą. Na pewno.
Po zwycięstwie Polak nie ukrywał też emocjonalnego podejścia do samej gali i jej kontekstu.
Bardzo się cieszyłem, że Marcin Różalski zawalczy. Znamy się, trenowaliśmy razem w Płocku. Fajnie, że ta walka pomogła też w sprawie tej ziemi dla koni. Różal to prosty, szczery gość – jak coś ma do powiedzenia, to powie.
Zalewski nie wybiega jednak myślami daleko w przyszłość.
Teraz najważniejsze to wyzdrowieć, pogoić rany, sprawdzić dokładnie, co nie zagrało z wagą i jechać dalej. Ja nigdy nie wybiegam poza pojedynek, który mam przed sobą.
Na koniec podziękował swojemu zapleczu sportowemu i kibicom.
Zobacz także: XTB KSW 113: Marcin Różalski ciężko znokautowany w walce charytatywnej! [WIDEO]
Więcej w wywiadzie:















![MMA Replay: Adrian Bartosiński analizuje swoją walkę z Andrzejem Grzebykiem – nowy format dla fanów MMA [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/12/maxresdefault-218x150.webp)
![Wzór na MISTRZA z Michałem Sobiechem #5 | Przygotowanie mentalne i fizyczne – rola adaptogenów [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/maxresdefault-218x150.jpg)
![Wzór na MISTRZA z Michałem SOBIECHEM #4 | MMA | Dieta | Doping | Suplementy | KSW 105 [PREMIERA o 19:00]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/04/maxresdefault-2-218x150.webp)
![MMA TuNajt #320 | TYPOWANIE XTB KSW 105 + przegląd kursów FORTUNY [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/MMA-TuNajt-320-218x150.png)
![MMA TuNajt #319 | OLEKSIEJCZUK z tarczą po UFC 314 | PIMBLETT gotowy na TOP 5? | Wywiad GAMROTA [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/MMA-TuNajt-319-218x150.jpg)









