Gala XTB KSW 113 w Łodzi była dla grupy Artnox Fight Sport wieczorem pełnym skrajnych emocji. Były mistrzowskie triumfy, brutalne nokauty, ale też porażki, które bolą najbardziej. Artur Gwóźdź w rozmowie z naszą redakcją podsumował występy swoich zawodników – bez lukrowania, za to z jasnym przekazem, kto dziś naprawdę zasługuje na największe walki.

Pawlak wrócił jak mistrz

Powrót Pawła Pawlaka po półtorarocznej przerwie był jednym z najważniejszych momentów gali. Choć nie obyło się bez trudnych fragmentów, końcówka należała do czempiona.

Pierwsza runda była bardzo niebezpieczna. Paweł niepotrzebnie zebrał kilka ciosów, których mógł uniknąć. Trzecia runda była świetna, taka wręcz pod skończenie. Czwarta znów trochę pozwolił się odbudować rywalowi, ale piąta – klasa. Najważniejsze, że skończył przed czasem.

– podkreślił Gwóźdź przed kamerami naszego portalu.

Jak na półtora roku przerwy nie było widać żadnej rdzy. To była mądra, dojrzała walka mistrza.

Menadżer uspokoił też wątek zdrowotny Pawlaka.

Stoi, udziela kolejnego wywiadu, wszystko jest okej. Myślę, że maj–czerwiec to realny termin powrotu.

Zobacz takżePaweł Pawlak po XTB KSW 113: „Nigdy się nie poddam. Ten pas zostaje w Łodzi”

„To jest serce KSW”

Najmocniejsze słowa padły jednak przy nazwisku Michała Michalskiego, który efektownie odprawił Damiana Janikowskiego.

Po tym, jak nie ma już w KSW innego Michała, to właśnie Michał Michalski jest dziś sercem tej organizacji. Tak jak kiedyś Michał Materla. Ten chłopak musi dostać walkę o pas.

– powiedział wprost Gwóźdź.

Dawno nie widziałem go tak sfokusowanego, tak zdeterminowanego. Jestem z niego dumny.

Gwóźdź przyznał, że sytuacja w dywizji jest skomplikowana, ale jego zdaniem Michalski zrobił wszystko, co było możliwe.

Zobacz takżeMichał Michalski po XTB KSW 113: „Robię wszystko, co mogę. Udowadniam, że zasługuję na walkę o pas”

Wójcik na ciężko – z potencjałem na więcej

Dużo pozytywów padło również pod adresem Marcin Wójcik, który wrócił do wagi ciężkiej, wygrywając z Augusto Sakaiem.

To była bardzo ważna walka. Nie był faworytem, wielu mówiło: Sakai, UFC, gabaryty. A Marcin zrobił swoje. Jeszcze nabierze doświadczenia w tej wadze i będzie niebezpieczny dla każdego.

– ocenił menadżer.

De Friesa jeszcze bym mu nie dawał. Najpierw jedna, dwie walki więcej i wtedy zobaczymy.

Zobacz takżeMarcin Wójcik po XTB KSW 113: „Gabaryty Sakaia mnie zaskoczyły, ale ta walka była ważnym testem”

Debiuty, porażki i sport bez litości

Nie zabrakło też gorzkich ocen. Debiut Krzysztof Geburek w KSW okazał się zbyt dużym wyzwaniem.

Short notice, mocny rywal, KSW trochę go przerosło. Ale chciałbym, żeby dostał jeszcze jedną szansę – nie miał pełnego okresu przygotowawczego.

Podobnie bolesna była porażka Patryk Surdyn.

Zabrakło agresywności. Wiemy, ile serca Patryk zostawia, ale Morelli jest bardzo mocny. Ten prawy po prostu go odciął.

„Nienawidzę i kocham MMA jednocześnie”

Gwóźdź nie ukrywał emocji po całym wieczorze.

Nienawidzę MMA po walkach Patryka czy Krzysia. A kocham po takich zwycięstwach jak Michalski, Pawlak czy Wójcik. Taki jest ten sport.

Na koniec zapowiedział też kolejne projekty Artnoxu – m.in. zestawienia na galę Babilon MMA w Żyrardowie, która odbędzie się 31 stycznia.

Zobacz takżeXTB KSW 113 – wyniki. Mistrzowie obronili pasy, „Różal” ciężko znokautowany

Więcej w wywiadzie dla naszej redakcji: